Polityku, chroń rodzinę!
Piątek, 6 lutego 2015 (09:15)Z misjonarzem ks. Jerzym Gardą rozmawia Izabela Kozłowska
Zarówno wczoraj, jak i dzisiaj przed Sejmem organizowane są pikiety przeciwko ratyfikacji Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej (CAHVIO).
– Wraz ze mną przed Sejm przybyła grupa, która codziennie uczestniczy w pikiecie modlitewnej na placu Zbawiciela. Wczoraj i dziś modlimy się tutaj o powstrzymanie wyniszczania Polski. Poprzez naszą obecność, modlitwę pragniemy wspierać tych parlamentarzystów, którzy walczą przeciwko szatańskiemu prawu. Są też tacy politycy, którzy z różnych względów obawiają się sprzeciwić narzuconym odgórnie standardom. Oni potrzebują jeszcze silniejszego wsparcia, by nabrali odwagi. Nasza obecność w tym miejscu ma także dać do myślenia tym posłom, którzy są skłonni zagłosować za skandalicznymi zapisami. Niech widzą, że nie ma zgody na ich decyzje. Dlatego zapraszam każdego, kto ma choć chwilę, by przyszedł, włączył się w modlitwę, a jednocześnie wyraził sprzeciw wobec czujących się bezkarnie polityków. To nasz sprzeciw wobec manipulacji społeczeństwem i oszukiwania go.
Przeciwnicy Konwencji Rady Europy wskazują na szereg negatywnych skutków, które niesie ona za sobą.
- Skutki jej ratyfikacji będą szkodliwe i odczuwalne w kolejnych pokoleniach Polaków. Dokument ten pod pięknymi hasłami przemyca niebezpieczną ideologię, która zagraża naszej tożsamości narodowej. Należy o tym otwarcie mówić. Ta konwencja jest niczym innym jak barbarzyńskim wyrzuceniem z tożsamości Polaków wartości chrześcijańskich, które są u jej podstaw od wieków. Ona nie ma nic wspólnego z prawdziwymi działaniami na rzecz powstrzymania przemocy, zaś jej treść nie współgra z tytułem.
Walka z konwencją trwa od kilku miesięcy. Sprzeciw jest jednak skutecznie odrzucany przez polityków PO – PSL wspieranych przez lewicę...
– Nie możemy mieć złudzeń, że obecna ekipa rządząca powstrzyma się przed zatwierdzeniem skandalicznego i złowrogiego prawa. Dlatego ten sprzeciw jest bardzo potrzebny. Dziś przed Sejmem widocznych było wiele transparentów przeciwko konwencji. Mają one za zadanie dodatkowo uzmysłowić społeczeństwu polskiemu, jak niebezpieczne zapisy są w pośpiechu forsowane. Wielu ludzi jest świadomych, ale jeszcze nie wszyscy. Wielu też nie chce przyjąć prawdy o konwencji, żyjąc kłamliwymi tezami podawanymi przez jej zwolenników. Tymczasem wystarczy przeanalizować skutki CAHVIO i ideologii gender, które odczuwalne są w tych krajach, gdzie zostały one przyjęte, np. w Belgii, Holandii, Niemczech.
Państwa te borykają się z fatalnymi następstwami groźnej ideologii gender będącej u fundamentów tzw. konwencji przemocowej. Mówię tu o bestialskim mordowaniu nienarodzonych dzieci, niszczeniu ludzkich istnień w fazie embrionalnej, wyniszczaniu płodności poprzez in vitro i antykoncepcję. To także atak skierowany na tradycyjną rodzinę, którą tworzy związek kobiety i mężczyzny. Ponadto ideologia gender, a tym samym forsowana konwencja wprowadzają eksperymenty seksualne na dzieciach i młodzieży, deprawację i demoralizację społeczeństwa. Za nimi idą także: niszczenie ludzkiej tożsamości poprzez transseksualizm; bezwzględne, ordynarne narzucanie społeczeństwu związków homoseksualnych, biseksualnych, kazirodczych, pedofilskich i zoofilskich, które są chore z natury.
Cywilizacja śmierci poprzez tzw. konwencję przemocową bezczelnie podważa odwieczne dziedzictwo nauk biologicznych, empirycznych mających kilka tysięcy lat. Zaprzecza się, że płeć biologiczna jest nieistotna. W zamian tworzy coś, co nie istnieje, czyli płeć społeczną, kulturową. To jest przejaw schizofrenii.
To wszystko jesteśmy zobowiązani znać, bo przyjmowane właśnie zapisy są jedynie pięknymi hasłami. To wszystko musi wybrzmieć.