Mary, nie jesteś sama!
Czwartek, 5 lutego 2015 (20:07)Mary Wagner kolejny raz stanęła przed sądem. Towarzyszyli jej obrońcy życia z Kanady. W ten sposób wyrazili swoją solidarność z nią.
Sąd miał dziś zdecydować o ewentualnej kaucji, za którą mogłaby z więzienia wyjść obrończyni życia. Tak się nie stało.
Rozprawa przed sądem College Park Courts w centrum Toronto rozpoczęła się o godz. 10.00 (czasu lokalnego). Na sali obecna była grupa kilkudziesięciu osób, które swoją obecnością pragnęły solidaryzować się z Kanadyjką w walce o prawo do życia nienarodzonych dzieci.
Gdy na salę wprowadzono tę piękną, młodą, delikatną kobietę w zielonym dresie, uczesaną w koński ogon i zakutą w kajdany, wszyscy powstali. Niektórzy przynieśli róże – jako symbol jej walki o życie poczęte. Inni odmawiali Różaniec, jeszcze inni płakali. Ta sytuacja trwała aż do momentu ogłoszenia informacji o następnym procesie – relacjonuje przebieg dzisiejszego procesu Aneta R. Woznowski, członkini grupy pro-life działającej przy parafii św. Maksymiliana Kolbego w Toronto.
Mary Wagner zgodnie z wcześniejszym postanowieniem podczas rozprawy milczała. W ten sposób katoliczka chce solidaryzować się z niemymi ofiarami aborcji. Kolejna rozprawa została wyznaczona na 17 lutego br.
Kiedy katoliczka opuszczała salę rozpraw, zebrani na niej obrońcy życia wykrzykiwali: „Dziękujemy”, „Niech Bóg Cię błogosławi”, a także „Jesteśmy z Tobą!”.
Izabela Kozłowska