• Środa, 25 marca 2026

    imieniny: Marii, Wieńczysława

Dialog, którego nie ma

Czwartek, 5 lutego 2015 (17:46)

Z poseł Beatą Szydło z Prawa i Sprawiedliwości, zastępcą przewodniczącego sejmowej Komisji Finansów Publicznych, rozmawia Rafał Stefaniuk

Głównym postulatem protestujących górników Jastrzębskiej Spółki Węglowej jest odwołanie prezesa Jarosława Zagórowskiego...

– Jeżeli prezes zarządu spółki nie potrafi się porozumieć z pracownikami i związkowcami, i jednocześnie podejmuje takie działania, które doprowadzają do konfliktu, to coś jest nie tak. Prezes podejmował decyzje, które były wymierzone wprost w stronę społeczną i oczywistym było, że wywołają protesty. Prezes JSW powinien poprzez konsultacje z załogą szukać wyjścia z trudnej sytuacji w spółce. Drugą kwestią jest samo zarządzanie spółką. Jeszcze rok temu JSW było sztandarową firmą polskiego górnictwa, synonimem sukcesu tej gałęzi gospodarki. Akcentowano jak dobrze funkcjonuje spółka, a nagle okazuje się, że spółka ma takie problemy, że potrzebny jest plan oszczędnościowy, który polega na zwalnianiu pracowników i uderzaniu w pakiet socjalny górników. To musi doprowadzić do sprzeciwu.

Brak zaufania po obu stronach może skutecznie przeszkodzić w negocjacjach?

– Obawiam się, że poziom emocji jest tak wysoki, że niemożliwe jest opracowanie rozwiązania, które zadowoli wszystkich. Z doniesień medialnych wydaje się, że obie strony okopały się na swoich pozycjach i nie ma miejsca na ustępstwa. Podczas nocnych negocjacji coś jednak drgnęło i jest nadzieja, że jednak uda się wypracować porozumienie. Ciężko mi także wyobrazić sobie, czy będzie możliwy dialog i dalsza współpraca po zakończeniu tak burzliwych negocjacji.

Na czas trwania protestu wstrzymano wydobycie węgla. Przedłużający się protest jest większym problemem dla zarządu spółki czy górników?

– Jeżeli rozmawiamy o kłopotach JSW, to nie jest to tylko problem prezesa Zagórowskiego czy zarządu spółki albo górników, ale jest to problem rządu Ewy Kopacz. Szef rządu zamiast naprawiać sytuację w górnictwie, zgasiła tylko pożar w Kompanii Węglowej, który zresztą sama wywołała. Dzisiaj górnictwo nie potrzebuje doraźnych rozwiązań, a szerokiej strategii rozwoju energetyki. Od tego trzeba zacząć. Wtedy każdy zakład wiedziałby, co go czeka i jakie inwestycje są planowane. Strony mogłyby prowadzić rozmowy nad ewentualnymi zmianami w planie i dostosować go do oczekiwań wszystkich stron. Teraz niestety rząd nie prowadzi dialogu w żadnej w dziedzin gospodarki i dlatego ludzie muszą wstrzymywać wydobycie, wychodzić z kopalń i głośno krzyczeć, żeby ktoś ich usłyszał.

I ten krzyk przemienił się w zamieszki i interwencję policji…

– Sprawę zamieszek i interwencji policji trzeba wyjaśnić. Prawo i Sprawiedliwość wspólnie z Solidarną Polską będzie wnioskować o zwołanie Komisji Spraw Wewnętrznych. Chcemy wiedzieć, dlaczego do tego doszło i czy potrzebna była taka interwencja funkcjonariuszy. Warto się też przyjrzeć, czy tam nie doszło do prowokacji którejkolwiek ze stron.

W czym Pani upatruje szanse na zawarcie porozumienia?

– Kluczowa jest dobra wola strony rządowej dla rozwiązania tego problemu. Jeżeli spółka, której właścicielem jest Skarb Państwa umożliwi zdrowy dialog, to to porozumienie nastąpi szybko. Trzeba więc odpowiedzieć na pytanie, czy jest dobra wola dialogu i rozwiązania tej sprawy, czy chodzi o to, żeby podtrzymywać tę sytuację niepewności. Bo to też może być część jakiegoś większego planu.

A widzi Pani tę dobrą wolę rządu?

– Niestety, na razie takiej dobrej woli rząd nie przejawia.

Dziękuję za rozmowę.

Rafał Stefaniuk