Media na (nie)łasce prezydenta
Czwartek, 18 października 2012 (15:01)26 mln złotych telewizyjnej opłaty koncesyjnej zafundowała nadawcom rządząca koalicja PO - PSL. Senat przyjął dzisiaj nowelizację ustawy o radiofonii i telewizji. Maksymalna stawka za nadawanie na cyfrowym multipleksie wzrosła podczas obrad w Sejmie dwukrotnie.
W czasie debaty przed głosowaniem senatorowie Prawa i Sprawiedliwości zgłosili poprawki do ustawy, by maksymalna opłata za nadawanie na multipleksie naziemnej telewizji cyfrowej była o połowę niższa i wynosiła nie 25,9 mln zł, a 12,9 mln zł. Jak argumentowali, wysoka opłata może stanowić barierę dla wejścia na rynek nowych, małych nadawców. Niższa kwota znajdowała się w wyjściowym, opracowanym przez Senat projekcie ustawy.
- Niestety, zgodnie z tym, co było do przewidzenia, rządząca koalicja PO - PSL zadecydowała, że przyjęto rozwiązania, które są bez wątpienia szkodliwe dla polskiej demokracji, zagrażają budowaniu pluralizmowi medialnego i mogą stanowić poważne zagrożenie dla funkcjonowania w przyszłości Telewizji Trwam i innych nowych nadawców, którzy chcą znaleźć się na cyfrowym multipleksie – wyjaśnił w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl senator Jan Maria Jackowski zaraz po głosowaniu w Izbie.
Na wczorajszym posiedzeniu na pytania senatorów opozycji odpowiadał przewodniczący KRRiT Jan Dworak. Przekonywał, że opłata w wysokości 25,9 mln zł będzie dotyczyć tylko tych nadawców, którzy w przyszłości będą nadawać program w wyższym standardzie HD. Ci, którzy będą nadawać w niższym standardzie SD, będą płacić tyle, co dotychczas. Niejasne tłumaczenia przewodniczącego dotyczące nowelizacji, która zawiera jedynie maksymalne kwoty za koncesje, nie zawiera zaś stawek określanych przez przewodniczącego jako „dotychczasowe”, spotkały się z wnioskami o doprecyzowanie ustawy o rtv.
- Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji - jak mówi jej przewodniczący Jan Dworak – ma przygotowany projekt rozporządzenia, według którego naliczane będą opłaty za koncesje radiowo-telewizyjne. W tym momencie powinniśmy się z nim zapoznać, gdyż ta ustawa określa maksymalne stawki opłat koncesyjnych, natomiast nie określa realnych, dolnych stawek i to właśnie to rozporządzenie będzie miało kluczowe znaczenie, określając ramy opłat koncesyjnych – zauważa senator Jackowski.
Jednak najistotniejsze są skutki, które dla nowych nadawców są zabójcze. Projekt ten to kolejna „kłoda” rzucona pod nogi Telewizji Trwam, która stara się o miejsce na multipleksie cyfrowym. Utrzymanie maksymalnej stawki na poziomie 26 mln zł zamknie rynek nowym nadawcom. Przede wszystkim telewizji, która w całości utrzymuje się z dobrowolnych ofiar.
- Rozwiązanie, które zostało zaproponowane przez KRRiT, jest rozwiązaniem złym. Niesie niebezpieczeństwo, że rynek zostanie ograniczony tylko do tych nadawców, którzy mają olbrzymie pieniądze i którzy będą dyktować swoje warunki medialne. To bardzo duże zagrożenie dla Telewizji Trwam – mówił senator Stanisław Karczewski w Radiu Maryja.
- Dla nas oznacza to likwidację – stwierdza o. dr Tadeusz Rydzyk CSsR, dyrektor Radia Maryja.
- To wszystko zmierza do tego, żeby odebrać głos katolikom, mediom niezależnym. Tylko media, które będą na usługach rządzących, czyli media reżimowe, mają szansę na nadawanie. To jest bardzo jasno przedstawione. W każdym totalitaryzmie chciano mieć media – tego mętnego nurtu, żeby ludziom namącić w głowach, by wierzyli w to, co mówią rządzący. (…) Takie bariery finansowe oznaczają dla nas likwidację Radia Maryja i Telewizji Trwam. Jeżeli dla radia wyznacza się 19 mln złotych zapłaty za rok, to jest to dla nas niemożliwe. Tak samo dzieje się z koncesją na multipleksie cyfrowym – dodaje o. dr Tadeusz Rydzyk.
Dyrektor Radia Maryja zwraca także uwagę na nierówne traktowanie podmiotów.
- Widzimy, że jest to gra. Jeżeli nie udało się odebrać głosu administracyjnie ani też innymi siłowymi metodami, to próbuje się go odebrać, nakładając bariery finansowe. To jest jednoznaczne – zauważa.
Ustawa trafi teraz do podpisu prezydenta RP, który ma możliwość jej zablokowania. Jednakże jak przypuszcza senator PiS, nie ma realnych przesłanek, by prezydent rozpatrzył te nieracjonalne podwyżki opłat i nie podpisał ustawy.
- Znając dotychczasową praktykę prezydenta, przypuszczam, że ta ustawa zostanie przez niego podpisana bez żadnych zastrzeżeń i stanie się obowiązującym prawem – dodaje senator Jackowski.
Zobacz, jak głosowali senatorowie w sprawie ustawy o radiofonii i telewizji.