Abyśmy siebie widzieli!
Środa, 4 lutego 2015 (18:30)List pasterski ks. abp. Mieczysława Mokrzyckiego, metropolity lwowskiego, z okazji przypadających 11 lutego obchodów Dnia Chorego
Umiłowani chorzy Bracia i Siostry!
Drodzy Duszpasterze i Osoby Zakonne!
Kochani w Chrystusie!
To już 23. raz cały Kościół, zachęcony przez św. Jana Pawła II, obchodzi Światowy Dzień Chorego. Jest to szczególne spojrzenie ludzi zdrowych w stronę chorych i chorych w stronę zdrowych. Można by powiedzieć, że w tym dniu przypominamy sobie, że mamy siebie widzieć, i to nie tylko 11 lutego, ale zawsze. To ciągłe spoglądanie na siebie ma być realizacją miłości bliźniego, której nauczył nas sam Jezus, gdy stał się darem od Ojca i przyszedł, aby dźwigać nasze choroby i leczyć nasze słabości. Jeśli więc Syn Boży tak czynił, to i każda wierząca osoba powinna czynić podobnie. Przypomina o tym Papież Franciszek, nakreślając w Orędziu na tegoroczny Dzień Chorego, jaka ma być nasza postawa miłości. Z całego Orędzia pozwolę sobie wyprowadzić cztery drogi i niech one będą zapamiętane i wcielone w życie przez nas wszystkich.
Pierwszą drogą są słowa: „Mądrością serca jest służba bliźniemu”. Tę drogę oparł Papież na postawie Hioba, który mówi: „Niewidomemu byłem oczami, chromemu służyłem za nogi” (por. Hi 29,12-13).
Druga droga to zawołanie: „Mądrość serca to trwanie przy bliźnim”. I tłumacząc tę postawę, Papież Franciszek napisał: „Czas spędzony obok chorego jest czasem świętym. To uwielbienie Boga, który kształtuje nas na obraz swego Syna, który »nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i dać swoje życie na okup za wielu« (Mt 20,28). Jezus sam powiedział: »Ja jestem pośród was jako ten, który służy« (Łk 22,27)”.
Trzecia droga to uświadomienie sobie, iż „Mądrość serca to wyjście poza siebie ku bliźniemu”. Tę drogę Papież wytłumaczył następująco: „Świat, w którym żyjemy, zapomina niekiedy o szczególnej wartości, jaką ma czas spędzony przy łóżku chorego, gdyż jest się pochłoniętym przez pośpiech, nawał obowiązków, rzeczy do wykonania i w ten sposób łatwo zapomina się o wartości bezinteresownej opieki nad bliźnim. U źródeł takiej postawy jest często letnia wiara, która zapomniała o słowach Pana: »Wszystko to Mnieście uczynili« (Mt 25,40)”.
Czwartą drogę określił słowami: „Mądrość serca oznacza być solidarnym z bliźnim bez osądzania go”. Wyjaśniając te słowa, tłumaczy: „Miłość potrzebuje czasu. Czasu, aby leczyć chorych, i czasu na ich odwiedzanie. Czasu, aby zatrzymać się przy nich, jak przyjaciele Hioba: »Siedzieli z nim na ziemi siedem dni i siedem nocy, nikt nie wyrzekł słowa, bo widzieli ogrom jego bólu« (Hi 2,13)”.
Te wskazania odnoszą się do naszej postawy, ludzi zdrowych, którzy dla miłości bliźniego gotowi są poświęcić swój czas, aby towarzyszyć cierpieniu, podobnie jak czynili to idący obok Chrystusa drogą krzyżową Jego Matka, niewiasty, Szymon z Cyreny, Weronika i Apostoł Jan. W ich postawie widzimy różnorodność ofiarowanego dobra, ale jeden cel, jakim jest ulga w cierpieniu Synowi Bożemu. Nie inaczej ma wyglądać nasza postawa wobec napotykanego cierpienia, którego coraz więcej w Ukrainie. Mamy towarzyszyć okaleczonym psychicznie i fizycznie, którzy powracają z wojny w Donbasie. Nie wolno przed nimi uciekać ani pozostawić ich osamotnionymi. Nie wolno nie widzieć ich cierpienia i powiedzieć: „To nas nie dotyczy”. Dlatego w tym kontekście te cztery drogi Papieża Franciszka stanowią dla nas wielkie wyzwanie i sprawdzian naszej miłości.
Powracając do stwierdzenia, jakim posłużyłem się w pierwszych słowach tego listu, a mianowicie, że mamy widzieć siebie nawzajem, zwracam się do osób chorych słowami św. Jana Pawła II, który 11 lutego 1984 r. w Liście Apostolskim „Salvifici doloris” napisał: „Prosimy Was wszystkich, którzy cierpicie, abyście nas wspierali. Właśnie Was, którzy jesteście słabi, prosimy, abyście stawali się źródłem mocy dla Kościoła i ludzkości. W straszliwym zmaganiu się pomiędzy siłami dobra i zła, którego widownią jest nasz współczesny świat…”.
W tych słowach odnajdujemy ideę dotyczącą przyjęcia codziennego krzyża i ofiarowania cierpienia w intencjach Kościoła świętego, Ojczyzny i apostolstwa życia. Ta idea polega na modlitwie o pełnię życia wiecznego dla dzieci, którym nie pozwolono się urodzić. Za rodziny – aby przyjęły każde życie i chroniły je od momentu poczęcia aż do naturalnej śmierci. Za osoby starsze – aby otoczone miłością najbliższych mogły godnie odchodzić z tego świata. Za dusze naszych zmarłych – by jak najszybciej doznały szczęścia wiecznego. Prosimy o nową jakość życia dla nas w wierności Chrystusowi i Jego Ewangelii. Za umierających grzeszników – aby pojednali się z Bogiem i mogli otrzymać łaskę życia wiecznego, czy wreszcie za pokój i ustrzeżenie nas od wojny.
Zatem widzieć siebie to połączyć siły, aby budować Królestwo Boże na ziemi i pozostawić wspaniałe świadectwo miłości bliźniego i wzajemnego poszanowania. Widzieć siebie to zrealizować słowa naszego Pana Jezusa Chrystusa zapisane w Ewangelii: „Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie” (Mt 5,16)”.
Kochani Bracia i Siostry!
Korzystając z okazji, pragnę podziękować za wspaniałą drogę miłości bliźniego, jakiej ślady dostrzegamy w codziennym życiu. Dziękuję wszystkim, którzy realizują drogę chrześcijańskiego powołania, dzielnie i bezinteresownie posługując chorym. W tej grupie dostrzegam lekarzy, pielęgniarki i wolontariuszy, spieszących z pomocą potrzebującym, nie z chęci pomnożenia swojego majątku, lecz z potrzeby serca. Dziękuję kapłanom regularnie odwiedzającym chorych z posługą sakramentalną i siostrom zakonnym pracującym w szpitalach i troszczącym się o chorych w parafiach. Dziękuję każdej rodzinie za codzienną troskę nad chorymi w swoich domach. I dziękuję każdej chorej osobie za dar modlitwy i ofiarowania cierpienia w intencji Kościoła, Ojczyzny i zakończenia działań wojennych.
Jednocześnie zapraszam wszystkich do udziału w Archidiecezjalnym Dniu Chorego. W tym roku miejscem naszego spotkania będzie kościół parafialny w Samborze. Zgromadźmy się tam w środę, 11 lutego 2015 roku, na Mszy św. o godz. 11.30. Szczególne zaproszenie kieruję do chorych dekanatu samborskiego, a duszpasterzy proszę o pomoc osobom chorym i starszym w dotarciu na to spotkanie. Proszę również, aby w innych dekanatach zorganizować podobne spotkania i w ten sposób połączyć całą naszą archidiecezję we wspólnej modlitwie.
Wszystkich Was polecam w modlitwie Bogu Najwyższemu oraz wstawiennictwu Matki Bożej i Świętych Patronów, z serca błogosławiąc: W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.
Lwów, dnia 1 lutego 2015 roku
+ Mieczysław Mokrzycki
Arcybiskup Metropolita Lwowski