Św. Michał Archanioł w Łagiewnikach
Środa, 4 lutego 2015 (10:27)Tysiące wiernych z całej archidiecezji krakowskiej przybywają do sanktuarium Bożego Miłosierdzia, by uczcić św. Michała Archanioła, który peregrynuje po Polsce. Od niedzieli przebywa w Łagiewnikach. Wielu czcicieli św. Michała przyjęło jego szkaplerz.
Św. Michał w swej cudownej figurze przybył do sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach w niedzielę wieczór. Najpierw przebywał w kaplicy klasztornej sióstr, a we wtorek w uroczystej procesji został przeniesiony do bazyliki Bożego Miłosierdzia. Mszy św. sprawowanej o godz. 9.00 przewodniczył ks. prof. Bogdan Zbroja. Witając zgromadzonych na Eucharystii, kapłan powiedział: – W sanktuarium Bożego Miłosierdzia przeżywamy dziś wielką radość. Do tych wielkich ludzi miłosierdzia – do św. Siostry Faustyny, do św. Jana Pawła II, dołączył dziś przemożny wielki patron – św. Michał Archanioł, ten, który chroni od zła – powiedział.
Homilię wygłosił michalita – ks. Jan Seremak CSMA. Kapłan podkreślił, że największym darem, jaki człowiek otrzymał od Pana Boga, jest dar wolności i trzeba nam z tego daru dobrze korzystać. – Dla tego daru warto wiele poświęcić – zaznaczył.
Michalita mówił, że Miłosierdzie Boże przypomina nam o św. Michale Archaniele, jak Mojżesz korzystał z laski, jaką dał mu Bóg. – Gdy przy egzorcyzmach prostych wzywa się Michała, widzimy, jak odpadają znaki magów i wróżek, amulety, które mają niby dawać szczęście. Ale trzeba wielkiej wiary. Bóg nas nie zostawił, ale dał nam znak. Mamy go wziąć do ręki i uderzyć jak Mojżesz w te wszystkie znaki – nauczał.
Michalita mówił: „Trzeba nam dziś prosić miłosiernego Boga, aby przez św. Michała dokonał zniszczenia zła”.
Wieczorem w bazylice została odprawiona Msza św. z modlitwą o uzdrowienie duszy i ciała oraz o uwolnienie z nałogów. W homilii ks. Jan Seremak przypomniał, że Pan Bóg stworzył aniołów, aby Go wychwalali.
– Niestety, całe swoje piękno Lucyfer zainwestował przez pychę w siebie. Chciał oddać cześć sobie, a nie Bogu. Wypowiedział posłuszeństwo Bogu, mówiąc: nie będę Ci służył. A św. Michał całe swoje piękno zainwestował w zawołanie „Któż jak Bóg” i jego piękno zostało jeszcze bardziej ukazane i dziś przez niego, jak przez pryzmat, można przejść do Boga Miłosiernego i błagać Go o pomoc dla nas – mówił kaznodzieja.
Michalita ubolewał, że człowiek, który został stworzony na obraz i podobieństwo Pana Boga, poddaje się różnym uzależnieniom, a w ten sposób niszczy swoje piękno. – Jakże często prowokujemy nawzajem siebie. Zamiast pochylić się nad pięknem, które jest w nas, potrafimy dokuczać sobie nawzajem – mówił i dodawał z mocą: – Nie wolno nam niszczyć świątyni Boga, jaką jest człowiek! Każdy z nas jest ikoną Boga, a Ona jest piękna.
Kapłan podkreślał, że w dzisiejszym świecie zło organizuje się na różne sposoby i osłabia wolę człowieka, niszczy jego uczucia, rozum i ciało. Apelował więc do licznie zebranych w świątyni wiernych: „Nie inwestuj w bożki tego świata, bo one cię tylko zniszczą. Zainwestuj w swoje piękno, a ono podniesie cię do rangi świętego”.
Po homilii kapłani wyciągnęli nad wiernymi swoje dłonie i modlili się nad obecnymi w świątyni, by Pan Bóg uwolnił ich „od wszelkich brudów”.
Po Mszy św. wielu czcicieli św. Michała przyjęło szkaplerz Archanioła.
Następnie figura św. Michała została uroczyście przeniesiona do kaplicy klasztornej sióstr, gdzie będzie przebywać do dzisiejszego wieczora.
Małgorzata Pabis