Recepta PO na przemoc
Środa, 4 lutego 2015 (09:00)Zbliża się termin głosowania nad ratyfikacją tzw. konwencji przemocowej, która może wprowadzić do naszego porządku prawnego zgubną ideologię gender. Małgorzata Sadurska wskazuje na zacięcie Platformy Obywatelskiej, która chce jak najszybciej „przepchnąć” tę skandaliczną ustawę.
Podczas czwartkowego posiedzenia Sejmu członkowie Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka oraz Komisji Spraw Zagranicznych ostatecznie zaopiniują ustawę, która może upoważnić prezydenta do ratyfikacji Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej (CAHVIO).
Członkowie połączonych komisji mają wypowiedzieć się w sprawie poprawki do ustawy ratyfikującej Konwencję, która została zgłoszona we wrześniu przez poseł Małgorzatę Sadurską. Zmiana polega na zastąpieniu zapisu: „Sejm wyraża zgodę na ratyfikację Konwencji” sformułowaniem: „Sejm nie wyraża zgody na ratyfikację Konwencji”.
– Głosowanie nad ratyfikacją tzw. konwencji przemocowej może odbyć się już w najbliższy piątek w bloku sejmowych głosowań. Widać tutaj taki dziwny pośpiech i zacięcie Platformy Obywatelskiej, aby jak najszybciej „przepchnąć” tę ustawę. Dowodem na to są chociażby wypowiedzi premier Ewy Kopacz, która wprost oświadczyła, że jest za szybkim zatwierdzeniem tej ustawy. Z kolei marszałek Sikorski zapewniał, że jeszcze w lutym Konwencja zostanie przyjęta – powiedziała w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl Małgorzata Sadurska, poseł Prawa i Sprawiedliwości.
Według doniesień medialnych Ewa Kopacz na jednym ze spotkań Platformy Obywatelskiej powiedziała, że ci posłowie, którzy nie zagłosują za ratyfikacją Konwencji, nie znajdą się na listach wyborczych. – De facto sama premier stosuje przemoc wobec posłów PO, zmuszając ich do głosowania za wprowadzeniem tej skandalicznej ustawy. Mamy do czynienia z paradoksem, bo z jednej strony słyszymy o przeciwdziałaniu przemocy, a z drugiej jest ona wykorzystywana do „przekonania” posłów – tłumaczy Małgorzata Sadurska.
Patrząc na ogromną determinację ze strony PO, możemy się spodziewać, że w piątek dojdzie do przegłosowania ustawy ratyfikującej Konwencję. – Mimo wszystko mam nadzieję, że posłowie okażą się jednak bardziej związani ze swoim sumieniem niż z dyscypliną partyjną – mówi posłanka i dodaje: „Przyjęcie tej Konwencji tak naprawdę nie wzmocni ochrony ofiar przestępstw ani nie będzie przeciwdziałać przemocy”. – Jej jedynym celem jest wprowadzenie do polskiego porządku prawnego ideologii feministycznej oraz genderowej. Premier zależy wyłącznie na tym, aby w roku wyborczym zdobyć przychylność środowisk lewicowych – zauważa poseł Sadurska.
TUTAJ można podpisać petycję napisaną przez Fundację Citizen GO do marszałka Sejmu. Autorzy dokumentu sprzeciwiają się wprowadzeniu antychrześcijańskiej i antyrodzinnej Konwencji Rady Europy CAHVIO.
Magdalena Pachorek