• Czwartek, 19 marca 2026

    imieniny: Józefa, Bogdana

Dziś w „Naszym Dzienniku”

Niósł nas Bóg

Środa, 4 lutego 2015 (02:06)

Rozmowa z Piotrem Wyszomirskim, bramkarzem reprezentacji Polski, brązowym medalistą mistrzostw świata.

Gdy wraca Pan myślą do Kataru i mistrzostw świata, to jakie jest Pana pierwsze wspomnienie?

– Myśląc o mistrzostwach, przede wszystkim dziękuję Panu Bogu. Był z nami duszpasterz polskich sportowców, ksiądz Edward Pleń, który najpierw w niedzielę, a potem przed każdym meczem odprawiał dla nas Msze Święte. Msze, które nas umacniały, dodawały sił i wiary w to, że jesteśmy w stanie uczynić wszystko. Sam turniej rozpoczęliśmy nieszczególnie, bo od porażki z Niemcami. Potem się rozkręcaliśmy, w dramatycznych okolicznościach wygraliśmy z Argentyną i Rosją, by na zakończenie fazy grupowej wyraźnie przegrać z Danią. To był ciężki moment, po którym musieliśmy się szybko podnieść. Wspólna modlitwa, wiara nam w tym pomogły. Przed spotkaniami ze Szwecją i Chorwacją w drużynie nastąpiła jakaś niebywała mobilizacja, koncentracja, wszyscy zjednoczyliśmy się niczym jeden organizm w jednym celu. I po wielkich bojach znaleźliśmy się w najlepszej czwórce turnieju. W półfinale, niestety, przegraliśmy z Katarem i sędziami, na szczęście w ostatnim meczu, o trzecie miejsce, mogliśmy się skupić tylko na grze i walce z rywalem, bo prowadzili go arbitrzy najwyższej klasy.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym.

RS