• Czwartek, 19 marca 2026

    imieniny: Józefa, Bogdana

Pod patronatem „Naszego Dziennika”

W zdrowym ciele zdrowa dusza

Wtorek, 3 lutego 2015 (19:14)

Z Janem Sędkiem, rzecznikiem prasowym XXIV Międzynarodowego Turnieju Halowego w Piłce Nożnej, rozmawia Izabela Kozłowska

Wczoraj rozpoczął się XXIV Międzynarodowy Turniej Halowy w Piłce Nożnej. Jest to wydarzenie sportowe, a mimo to ma również wiele wspólnego z wiarą...

– Jako katolicki organizator chcemy, aby rozgrywki odbywały się w katolickim duchu. A co to znaczy? Chodzi o to, żeby uczestnicy zawodów przeżywali rywalizację w duchu jedności ze swoimi przeciwnikami oraz potrafili oddawać swoje zwycięstwa i porażki Panu Bogu. Chcemy pokazać tym młodzieńcom, że sport również może być modlitwą, może się odbywać ku większej chwale Bożej. Z tego przeżywania ruchu i walki w Bożej obecności będzie wypływało dobre zachowanie na boisku, koleżeństwo, fair-play i taka zwyczajna, prosta radość, która jest przecież nieodłącznym elementem życia chrześcijańskiego. Uczulamy na to trenerów na porannej odprawie, później zawodników podczas tłumaczenia zasad i na końcu po prostu wszyscy się modlimy, a zawodnikom na boisku towarzyszy kapłańskie błogosławieństwo.

Jakie cele przyświecają organizacji turnieju?

– My, organizatorzy turnieju, stawiamy sobie wiele celów. Pierwszym z nich jest wychowywanie przez sport. Być może brzmi to dosyć sztampowo, ale nie da się ukryć, że to rzeczywiście działa. Sport uczy dyscypliny, wymaga zawziętości i sumienności. Dzięki temu na kształtowanie młodego charakteru ma wpływ bardzo dobry czynnik – a to ważne, bo w dzisiejszym zmultimedializowanym społeczeństwie bardzo trudno o wartościowe wzorce. Nam pomaga w tym wszystkim Duch Święty, którego obecność na turnieju w jakiś przedziwny sposób uszlachetnia rywalizację. Dzięki temu nie obserwujemy tzw. przepychanek, brzydkich fauli i wulgaryzmów, a zawodnicy kibicują sobie nawzajem. Ponadto chcemy również uczyć młodzież brania odpowiedzialności za parafie, w których mieszkają. Będąc zawodnikiem klubu parafialnego, młody chłopak staje się aktywnym uczestnikiem animacji wspólnoty parafialnej. Myślę, że to bardzo ważny aspekt tego naszego wychowywania, bo coraz słabsze życie społeczności lokalnych jest częstym problemem, z którym trudno zmierzyć się duszpasterzom bez pomocy świeckich. Ostatnim celem, który sobie stawiamy, jest nagrodzenie zawodników. Chodzi o to, żeby zwieńczyć cały rok ciężkiej pracy nad charakterem i zdolnościami piłkarskimi. Tego typu turniej jest dla trenerów świetną okazją do docenienia i gratyfikacji swoich zawodników.

Jak wygląda przykładowy dzień turnieju?

– Każdy dzień rozpoczynamy o godz. 8.30 odprawą dla trenerów i opiekunów. Zapraszamy ich wtedy do naszej kawiarenki, a sędzia główny omawia z nimi zasady panujące na boisku i obowiązujące w systemie rozgrywania meczów w poszczególnych grupach. Potem zbieramy wszystkie drużyny na środku hali – już wtedy wszyscy są rozgrzani, gotowi do gry i pięknie prezentują się w klubowych strojach. Krótko przypominamy zasady i wszyscy razem się modlimy. Odśpiewane zostają również hymny państw zawodników, którzy danego dnia uczestniczą w turnieju. Później drużyny przechodzą na trybuny i rozlega się pierwszy gwizdek pierwszego w tym dniu meczu. Po rozstrzygnięciu fazy grupowej przechodzimy do finałów, które kończy mecz o pierwsze miejsce. Zaledwie parę minut później wnosimy na środek hali podium i rozpoczynamy podsumowanie dnia wraz z nagrodzeniem wszystkich drużyn i najlepszych zawodników. Ta ostatnia część dnia rozpoczyna się około godziny 17.00.

Ile osób uczestniczy w zawodach?

– W tym roku nastawialiśmy się, że w naszym turnieju weźmie udział około 500 zawodników. Takie szacunki wynikały z małej liczby zgłoszeń. Myśleliśmy, że po prostu zainteresowanie turniejem zwyczajnie spadło, bo w ubiegłych latach startowało mniej więcej po 700 zawodników. Jednakże w ostatnich dniach znacznie przybyło zgłoszeń. W tej chwili spodziewamy się przyjazdu 73 drużyn. W każdym zespole jest około dziesięciu zawodników, a razem z nimi przyjeżdżają opiekunowie i rodzice. W ten sposób na hali AWF będziemy gościć ponad 800 osób.

Dziękuję za rozmowę.

Izabela Kozłowska