• Środa, 25 marca 2026

    imieniny: Marii, Wieńczysława

Czas upomnieć się o polską wieś

Sobota, 31 stycznia 2015 (19:22)

Rolnicy oraz rolnicza „Solidarność” wciąż bez skutku proszą o rozmowy ze stroną rządową w sprawie sytuacji polskiego rolnictwa. Niestety w Polsce problemem jest to, że coś takiego jak dialog społeczny w ogóle nie funkcjonuje. Bardzo dobrze sprawę dialogu ze stroną społeczną  zobrazował Piotr Duda, który powiedział, że jest to próba dialogu woźnicy z koniem za pomocą bata.

W rolnictwie problemem jest również to, że niektóre organizacje rolnicze zostały „kupione” przez ministra rolnictwa. Posłużyły do tego fundusze promocji, czy innego rodzaju formy wsparcia. I te organizacje nie sygnalizowały problemów w rolnictwie, które narastały od kilku lat.

Są też organizacje wiarygodne takie jak rolnicza „Solidarność”, ale również rolnicy niezrzeszeni, którzy w żadnej organizacji nie upatrują swojej reprezentacji. Oni zaczynają się całą sytuacją denerwować i obserwując sytuację górnictwa, doszli do wniosku, że koalicja rządząca ustępuje tylko tam, gdzie jest twardy opór społeczny.

Sprawy rolnictwa są pomijane w mediach i większość społeczeństwa nie wie jaką mamy sytuację na wsi. Wiele osób jest przekonanych, że rolnikom żyje się bardzo dobrze, że mają dopłaty, że polski rolnik nic nie musi robić. Tego typu niemądre argumenty bardzo często padają. Jak więc przebić się do świadomości ludzi z informacją, że rolnictwo przeżywa kryzys? Temu między innymi ma służyć protest rolników.

Obecnie jesteśmy świadkami jednego z największych kryzysów rolnictwa. To jest także test dla organizacji rolniczych, zarówno związków zawodowych, jak i izb rolniczych. Czy w dalszym ciągu będą tubą ministra rolnictwa powtarzającą bajki o szczęśliwym rozwoju rolnictwa za unijne pieniądze? A może wreszcie zaczną mówić o problemach rolnictwa i zaniedbaniach?

Rolnicy poprosili o pomoc prezydenta Bronisława Komorowskiego, który powinien się wreszcie zdecydować, czy jest głową państwa, która ma jakieś prerogatywy, ma prawo inicjatywy ustawodawczej, która może blokować złe działania rządu, a może jednak jest tylko politykiem Platformy Obywatelskiej lekceważącym społeczeństwo? A może chce być tylko stróżem żyrandola, czyli kimś, kto tylko ładnie wygląda i nie zajmuje się sprawami poważnymi? Może wizyta rolników w Pałacu Prezydenckim wpłynie na jego dalsze działania?  

Jan Krzysztof Ardanowski