Wolna Polska była pragnieniem jego życia
Sobota, 31 stycznia 2015 (10:30)Dzisiaj przypada 65. rocznica mordu na ostatnim przywódcy rzeszowskiego oddziału Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość” kpt. Władysława Koby, straconego wyrokiem komunistycznego sądu za działalność konspiracyjną.
Uroczystości odbędą się w Jarosławiu, w bazylice Matki Bożej Bolesnej, gdzie w sobotę o godz. 18.00 zostanie odprawiona Msza św. w intencji kpt. Koby. Następnie uroczystości przeniosą się pod pomnik, gdzie odbędzie się wspólna modlitwa, zostanie też przypomniany życiorys kpt. Władysława Koby, odczytane ostatnie listy, jakie z więzienia pisał do swojego brata Romana.
Władysław Koba ps. „Rak”, „Tor”, „Marcin”, „Żyła”, harcerz, uczestnik kampanii wrześniowej, obrońca Twierdzy Modlin był ostatnim prezesem Zrzeszenia WiN Okręgu Rzeszów. W marcu 1940 r. podjął działalność konspiracyjną w Związku Walki Zbrojnej w Obwodzie Jarosław. W 1943 r. został dowódcą plutonu dywersyjnego Komendy Obwodu AK i od tego czasu kierował wszystkimi akcjami dywersyjnymi na tym terenie. Z chwilą utworzenia Zrzeszenia WiN od listopada 1945 r. pełnił funkcję zastępcy kierownika Rejonu WiN Przemyśl („Wschód”), a od początku 1946 r. kierował Radą WiNP Przemyśl.
W październiku 1946 r. został przeniesiony do Komendy Rzeszowskiego Okręgu WiN, gdzie był wiceprezesem, a od maja 1947 r. ostatnim prezesem rzeszowskiego WiN. Aresztowany 26 września 1947 r. przez funkcjonariuszy rzeszowskiego UB, był torturowany podczas śledztwa. W październiku 1948 r. Wojskowy Sąd Rejonowy w Rzeszowie skazał go na karę śmierci. Sentencja orzeczenia stalinowskiego wymiaru sprawiedliwości brzmiała: „…za udział w związkach usiłujących przemocą usunąć organa władzy zwierzchniczej narodu i zmienić ustrój Państwa Polskiego”. Miał zaledwie 35 lat. Przed wykonaniem wyroku zawołał do oprawców „Polska się jeszcze o nas upomni, zapłacicie za to!”. Wraz z nim zostali straceni dwaj inni członkowie zarządu WiN Leopold Rząsa i Michał Zygo. Przez ćwierć wieku rodzina kpt. Koby bezskutecznie zabiegała o weryfikację wyroku oraz rehabilitację męża i ojca. W 1992 r. Sąd Warszawskiego Okręgu Wojskowego unieważnił wyrok WSR w Rzeszowie, tym samym rehabilitując Władysława Kobę, o którym sędzia Bogusław Nizieński pisał: „Wolność i Niepodległość Najjaśniejszej Rzeczypospolitej były treścią Jego życia i za te wartości swoje młode życie oddał”. W 2008 r. prezydent RP Lech Kaczyński odznaczył pośmiertnie Władysława Kobę Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.
Mariusz Kamieniecki