Dziś w „Naszym Dzienniku”
Chcę się zaskoczyć
Czwartek, 29 stycznia 2015 (02:04)W czwartkowym wydaniu „Naszego Dziennika”opublikowano rozmowę z Luizą Złotkowską, medalistką olimpijską i mistrzostw świata.
Powiększyła Pani swoją medalową kolekcję z mistrzostw Polski, i to znacznie, gratuluję. Dodało to skrzydeł na kilka chwil przed mistrzostwami świata?
– No cóż, zamknęłam stary rok, wygrywając wszystkie biegi indywidualne podczas mistrzostw Polski na dystansach, a nowy rozpoczęłam od pięciu złotych medali mistrzostw w wieloboju sprinterskim. Spora frajda i satysfakcja, szczególnie że – myślę tu o ostatnich zawodach w Zakopanem – uzyskałam dobre czasy mimo niekorzystnych warunków atmosferycznych. Do mistrzostw świata w Heerenveen pozostały niespełna trzy tygodnie, mało czasu.
Już dawno krajowego czempionatu w tak zdecydowany sposób nie zdominowała jedna panczenistka. Świadczyło to o Pani rewelacyjnej formie?
– To prawda. Ostatnią, która wygrywała wszystko, była Katarzyna Wójcicka [Bachleda-Curuś po ślubie – przyp. red.]. Teraz konkurencja jest dużo mocniejsza i bardziej wyrównana, jednak proszę nie zapominać, że i jej, i Natalii Czerwonki na starcie zabrakło, co na pewno ułatwiło mi sprawę. Już przed rywalizacją w Warszawie czułam, że będzie można spróbować powalczyć o wszystkie złote medale. A jeśli pyta pan o formę, to jeszcze nie jest najwyższa. Od mistrzostw na dystansach bardzo ciężko pracowałam, czuję w nogach treningi i myślę, że optymalną dyspozycję złapię w tygodniu poprzedzającym mistrzostwa świata. Dziś z niecierpliwością oczekuję weekendowych zawodów Pucharu Świata w Hamar. Mieliśmy sporą przerwę od międzynarodowej rywalizacji, jestem ciekawa, co przygotowały rywalki na drugą część sezonu, czy już teraz są mocne.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym