• Piątek, 8 maja 2026

    imieniny: Stanisława, Wiktora, Lizy

Nie pozwólmy się niszczyć

Środa, 28 stycznia 2015 (18:51)

Już ponad 38 tysiąca osób podpisało petycję skierowaną do ministra Bartosza Arłukowicza w sprawie wycofania się resortu zdrowia z deklaracji o wprowadzeniu do swobodnego obiegu pigułek „dzień po”.

„Wbrew pojawiającym się w mediach opiniom nie jest to obligatoryjnie wymagane przez przepisy prawa Unii Europejskiej oraz stoi w sprzeczności z polskimi przepisami prawa. Co więcej, upowszechnienie dostępu do „antykoncepcji awaryjnej” narażałoby na ryzyko utraty zdrowia kobiety, które ministerstwo zobowiązane jest chronić oraz kosztowałoby życie wielu ludzi w ich najwcześniejszej fazie rozwoju” – czytamy w wystosowanym 17 stycznia br. dokumencie.

Jak wskazują autorzy apelu, stosowanie środków zawierających mechanizmy aborcyjne, a takie działanie ma wspomniany preparat, jest złamaniem tych przepisów, a więc i polskiego prawa, na którego straży powinien stać rząd. Z kolei wprowadzenie do obiegu bez recepty pigułek „dzień po” budzi sprzeciw nie tylko ze względów prawnych, ale także medycznych i etycznych.

Warto wspomnieć, że Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem, oddział Światowej Organizacji Zdrowia, oficjalnie zaklasyfikowała pigułki hormonalne do pierwszej grupy czynników rakotwórczych. „Umożliwianie kobietom przyjmowania tak silnych i mogących przynosić bardzo poważne skutki uboczne środków – poza kontrolą lekarza – jest świadomym narażaniem ich na niebezpieczeństwo” – podkreśla Fundacja Citizen GO, która zainicjowała sprzeciw wobec rozpowszechnianiu tego typu tabletek.

TUTAJ można przeczytać całą petycję i podpisać się pod apelem o zaprzestanie promowania aborcji farmakologicznej.

MPA