Moc modlitwy
Środa, 28 stycznia 2015 (18:14)Spotkanie z anielską czystością, świętością, z anielskim uczuciem – tak o wizycie w więzieniu u Mary Wagner pisze Jacek Wydrzyński z Kanady, który kilka dni temu odwiedził obrończynię życia. Kanadyjka od ponad miesiąca przebywa w więzieniu dla kobiet w Milton koło Toronto.
Pan Jacek jest kolejnym Polakiem, który przybył z wizytą do więzionej katoliczki. „Mary wyglądała na zdrową. Teraz ma własną celę więzienną. Ma tylko kilka rzeczy osobistych, w tym krucyfiks. Podarowałem jej siedem książek do biblioteki, w tym »Wyznania św. Augustyna«. Książki pozostaną tam na zawsze” – czytamy w jego relacji opublikowanej na stronie „Solidarni z Mary Wagner”.
Spotkanie Kanadyjka rozpoczęła od uczynienia znaku krzyża. W jego trakcie nie zabrakło miejsca na modlitwę. „Modliliśmy się razem za siebie, za innych, za nienarodzone dzieci, rozmawialiśmy. I na koniec pobłogosławiłem ją znakiem krzyża, a ona mnie” – dodaje pan Jacek.
Historia Mary Wagner obiegła już świat. Jej postawa i bezkompromisowość są wzorem dla rzeszy obrońców życia z różnych krajów. Nie inaczej było w przypadku Jacka Wydrzyńskiego, który – jak przyznaje – zainspirowany działaniami Kanadyjki utworzył grupę modlitewną, której celem jest utrwalenie w świecie jedności modlitwy.
Katoliczka przebywa w więzieniu od Bożego Narodzenia. Obrończyni życia usłyszała zarzuty za wejście do poczekalni centrum aborcyjnego Bloor West Village w Toronto, gdzie matkom tam przebywającym rozdawała białe i czerwone róże wraz z karteczkami, na których były wyjaśnione alternatywne rozwiązania względem aborcji.
Izabela Kozłowska