Wiarę w Ciebie i ufność w nas samych daj nam, o Panie
Czwartek, 1 stycznia 2015 (08:00)Medytacja do Litanii Narodu Polskiego z dnia 1 stycznia 2015 r.:
„Nie bój się, mała trzódko, gdyż spodobało się Ojcu waszemu dać wam królestwo. Sprzedajcie wasze mienie i dajcie jałmużnę! Sprawcie sobie trzosy, które nie niszczeją, skarb niewyczerpany w niebie, gdzie złodziej się nie dostaje ani mól nie niszczy. Bo gdzie jest skarb wasz, tam będzie i serce wasze” (Łk 12,32-34).
Kolejna część Litanii to prośby do Boga w największych naszych potrzebach, słabościach i nadziejach. Prosiliśmy najpierw Boga, by nas wybawił od zła. Libera nos a malo – zbaw nas od złego – w dawnej liturgii wierni podczas ofiary Mszy św. tylko to ostatnie zdanie wypowiadali sami, dołączając się do modlitwy kapłana, odmawiającego „Ojcze nasz”. Dalej prosiliśmy o przebaczenie win przodków i naszych. Prosiliśmy, by wejrzał na ofiarę cierpienia – niewinnego i zawinionego – i okazał litość. Teraz chcemy prosić o potrzebne nam łaski, dary potrzebne do życia Narodu i każdego Polaka.
Z wielką siłą przychodzą słowa Pana Jezusa, by mała trzódka nie bała się swojej słabości, gdyż spodobało się Bogu działać właśnie przez nią. Są to słowa, które przypominają nam, że mamy ufać Bogu, ale i we własne możliwości, jeśli tylko „spodoba się Bogu”. Kiedy myślimy o sytuacji Ojczyzny, zadłużonej, wyprzedanej, rządzonej jakby spoza jej granic, kiedy mamy wątpliwość, czy wybory nie są fałszowane, kiedy zastanawiamy się, co naprawdę zdarzyło się w Smoleńsku, możemy poczuć się tacy mali, nieważni, nieposiadający żadnego wpływu na rzeczywistość. Wtedy przychodzą słowa Pana Jezusa: spodobało się Bogu wam dać królestwo…
Trzeba nam uwierzyć w rządy Boże i własne siły! Oczywiście chodzi przede wszystkim o siły duchowe. Polska ma zwyciężyć modlitwą, a nie bronią i ludzką siłą, jak to pokazywał Prymas August Hlond.
ks. Łukasz Kadziński