• Czwartek, 26 marca 2026

    imieniny: Emmanuela, Teodora, Larysy

Łzy przesiedleńców i wygnanych z Ojczyzny usłysz, o Panie

Piątek, 26 grudnia 2014 (08:00)

Medytacja do Litanii Narodu Polskiego z dnia 26 grudnia 2014 r.:

Socjologowie twierdzą, że średnio co trzeci Polak żyje poza granicami Ojczyzny – od kilkunastu do kilkudziesięciu milionów. Przebywają tam jako potomkowie emigrantów czy ludzie szukający pracy i godziwego wynagrodzenia. Są i tacy, którzy musieli porzucić ziemie będące niegdyś w granicach Rzeczypospolitej, ale wskutek jałtańskich zabiegów dostały się Rosji sowieckiej. Są i ci, którzy z racji prześladowania politycznego musieli opuścić Ojczyznę, aby rozpocząć wolne życie w innym kraju.

Strata ojcowizny, korzeni i źródeł bolała zawsze. Choć czasami wydawało się komuś wędrującemu za chlebem, że niewiele straci, bo niewiele posiada, to jednak żal i tęsknota dopadały każdego. Co pomagało? Wspólnota, wiara i kultura. Najpełniej chyba wyrażał to św. Jan Paweł II podczas swoich przemówień kierowanych w stronę Polonii. Dobrze rozumiał zagrożenia i rozpoznawał bolączki żyjących z dala od Ojczyzny. Uważał, że Polacy rozsiani po świecie mogą stać się zaczynem nowej jakości, inspiracją i duchowym ożywieniem dla społeczeństw, pośród których dane im było zamieszkać. Podczas wizyty w Brukseli w 1985 r. mówił: „Im bardziej będziecie wierni Bogu, waszej tożsamości i kulturze, tym owocniejszy będzie wasz wkład nie tylko w dobro kraju i Narodu, w którym tkwią wasze korzenie, ale także owocnie i skuteczniej będziecie mogli służyć dobru waszych nowych ojczyzn i społeczeństw, które współtworzycie”.

Papież podkreślał też wymóg służby emigrantów wobec Polski – omawiając losy Wielkiej Emigracji, powiedział w Paryżu w 1980 r.: „Wszyscy oni rozumieli swój pobyt tu, w Paryżu, jako służbę Ojczyźnie i Narodowi. To było celem ich działalności twórczej, politycznej, religijnej i racją bytu”. Podobny związek musiał mieć na myśli Prymas Tysiąclecia, gdy mawiał: „Dopóki Polonia zagraniczna – zwłaszcza ta amerykańska, najliczniejsza – trwa, dopóty Polska się ostoi i dotąd będzie Polska”.

Oby Rodacy mieszkający za granicami Ojczyzny byli wierni tym wezwaniom, a z wszelkich łez, wylanych w tęsknocie, Pan dziejów wyprowadzał dobro dla przyszłych pokoleń.

ks. Łukasz Kadziński