Mały Nathan to cud
Środa, 28 stycznia 2015 (09:30)Mały Nathan, chory na zespół Edwardsa i Jacobsena - wbrew lekarskim diagnozom - urodził się i ma już trzy latka. Kiedy mama Nathana, Sadie Ghinn-Morris, nosząc go pod swoim sercem, dowiedziała się o chorobie syna, nie zgodziła się na wykonanie aborcji.
Trzyletni już chłopiec, który jest chory na zespół Edwardsa i zespół Jacobsena, to medyczny cud. Taka konfiguracja wad genetycznych niemal zawsze prowadzi do śmierci dziecka w okresie prenatalnym lub w pierwszym roku życia – informuje portal LifeNews.com.
Sadie Ghinn-Morris o swoim synku mówi, że jest cudem i darem Boga. „Słowo cud jest często używane w tym czasie, ale my teraz naprawdę wiemy, co oznacza prawdziwy dar Boga, nie ma innego wytłumaczenia na to, to cud”.
Syndrom Jacobsena spowodował u Nathana powstanie wady serca i skazę krwotoczną, mimo to chłopiec niedawno obchodził swoje trzecie urodziny.
– Tę diagnozę usłyszałam podczas badania w 32. tygodniu ciąży. Do tego czasu wszystkie badania były prawidłowe i dziecko rozwijało się dobrze – podkreśla Sadie Ghinn-Morris, mama Nathana, która podkreśla jednocześnie, że chłopiec jest jedynym dzieckiem na świecie, o którym widomo, że cierpi na oba schorzenia.
– Lekarze powiedzieli, że nigdy nie spotkali się ze zdiagnozowaniem u kogoś zarówno zespołu Edwardsa i Jacobsena – wyjaśniła Sadie, dodając, że bez względu na wszystko nigdy nie dokonałaby aborcji. – Powiedziano nam, że nie ma nadziei, że Nathan nie przetrwa i zasugerowali dokonanie aborcji – relacjonuje mama Nathana, która podkreśla, że natychmiast odmówiła zabójstwa swojego dziecka.
Marta Milczarska