• Czwartek, 19 marca 2026

    imieniny: Józefa, Bogdana

Rio bardziej realne

Wtorek, 27 stycznia 2015 (14:13)

Polscy piłkarze ręczni są w ćwierćfinale mistrzostw świata, a to oznacza, że prawie na pewno wystąpią w kwalifikacjach do przyszłorocznych igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro. Paszporty do Brazylii mogą zresztą zdobyć bardzo szybko, muszą „tylko” wywalczyć w Katarze tytuł.

Emocjonując się grą Biało-Czerwonych na mistrzostwach, nie zapominajmy, że są one jednym z najważniejszych – a raczej najważniejszym – etapem wyścigu o igrzyska. W olimpijskim turnieju wystąpi tylko dwanaście zespołów. Pewny swego na razie jest jeden, to oczywiście gospodarze, Brazylia. W niedzielę poznamy drugiego, zostanie nim mistrz świata. Polska? Brzmi jak marzenie, a dziś Biało-Czerwoni mają na to 12,5 procent szans. Dokładnie tyle samo, ile posiadają wszyscy ćwierćfinaliści rozgrywanego w Katarze turnieju. Są wśród nich oczywiście lepsi i gorsi, faworyci i ci, którzy sam awans do ósemki mogą uznać za ogromny sukces, ale przynajmniej teoretycznie wszyscy znajdują się w identycznej pozycji wyjściowej.

Drużyny, które w Katarze zajmą miejsce 2.-7., zdobędą prawo występu w trzech turniejach kwalifikacyjnych, które rozegrane zostaną w kwietniu przyszłego roku. W każdym z nich wystąpią po cztery zespoły (z wszystkich kontynentów), a awans wywalczą po dwa najlepsze. Wiele jednak wskazuje na to, że nawet ósme miejsce na mistrzostwach świata da przepustkę do wspomnianych kwalifikacji. Dlaczego? W ósemce rozgrywanej właśnie imprezy znaleźli się bowiem gospodarze. Katar zbudował całkiem mocną drużynę (inna sprawa, że opartą na naturalizowanych najemnikach, co jest tematem do dłuższej dyskusji), która zdecydowanie wyprzedza poziomem konkurentów z Azji. Stał się naturalnym i zdecydowanym faworytem do wygrania mistrzostw swego kontynentu, a najlepsza ekipa Azji zdobędzie bezpośredni awans do Rio. Jeśli nie wydarzy się zatem nic niespodziewanego, to będzie nim właśnie Katar, a to z kolei spowoduje, że nawet ósmy zespół mistrzostw świata zagra w jednym z trzech turniejów kwalifikacyjnych. Ich gospodarzami będą zespoły, które na mundialu zajmą miejsca drugie, trzecie i czwarte. Jest się zatem o co bić, bo własne boisko jest ogromnym atutem.

Debatując o tym wszystkim, widać, jak ogromne znaczenie miało poniedziałkowe zwycięstwo Polaków nad Szwedami w 1/8 finału. Spowodowało ono, że nasi nie tylko pozostali w grze o medale mistrzostw świata, ale i w walce o olimpijskie paszporty. Gdyby ze Skandynawami przegrali, to szans wyjazdu do Rio definitywnie co prawda by nie stracili, ale radykalnie je pomniejszyli. Zostałaby im bowiem tylko jedna jedyna szansa. Mistrzostwa Europy, na których musieliby zająć pierwsze miejsce.

Piotr Skrobisz