Deszcz zatrzymał Anglię
Wtorek, 16 października 2012 (22:59)Całkowitą kompromitacją zakończyło się spotkanie między Polską a Anglią w meczu eliminacyjnym do mistrzostw świata w piłkę nożną, które odbędą się za dwa lata w Brazylii. Nie chodzi o grę polskich zawodników, bo ci nie mieli szansy zaprezentowania jej poziomu, lecz o… deszcz. Spowodował on, że murawa zamieniła się w zielony basen. Mecz odbędzie się jutro o godz. 17:00.
Spotkanie początkowo miało rozpocząć się o godz. 21:00. W Warszawie pochmurnie było przez cały dzień, a już kilka godzin przed meczem zaczął padać ulewny deszcz. Anglicy odmówili wyjścia na rozgrzewkę, zaś „biało-czerwoni” przebywali na boisku tylko kilka minut. Krótki trening utrudniały duże kałuże, które „zatrzymywały” piłkę i uniemożliwiały bieganie.
Rzecznik Polskiego Związku Piłki Nożnej (PZPN) Agnieszka Olejkowska wyjaśniła, że trwały rozmowy delegata FIFA z przedstawicielami obu ekip. O godzinie 21.45 sędziowie po raz trzeci dokonali inspekcji stanu murawy. Deszcz sprawił jednak, że była ona całkowicie nasiąknięta wodą, a gdzieniegdzie pojawiły się kałuże. Zadecydowano o odwołaniu spotkania i przełożeniu go na jutro na godz. 17:00.
Decyzję, aby nie zamykać dachu nad stadionem, podjął delegat techniczny FIFA po uwzględnieniu opinii obu zespołów, które – według Narodowego Centrum Sportu (NCS) – nie wyraziły na to zgody.
„Na jego zasunięcie muszą zgodzić się delegat meczu, obserwatorzy i obie drużyny. Nikt nie chciał jednak takiego rozwiązania” – napisano w komunikacie NCS.
Emocje i oczekiwania przed wieczornym spotkaniem towarzyszyły od kilku dni, głownie z powodów historyczno-sportowych. Sympatycy piłki nożnej oczekiwali powtórki wydarzeń ze spotkań kadry Kazimierza Górskiego, która zremisowała na Wembley z Anglikami 1:1, przy wcześniejszej porażce z Walią 0:2 w Chorzowie.
Dziś 60 tys. kibiców przybyłych na Stadion Narodowy w stolicy Polski chciało wziąć udział w tym historycznym i emocjonującym wydarzeniu. Niestety pozostało im rozgoryczenie i poczucie wielkiej kompromitacji na arenie międzynarodowej. Swoje oburzenie pokazali wygwizdując PZPN i organizatorów spotkania.
Warto podkreślić, że Stadion Narodowy jest jednym z najdroższych obiektów sportowych. Powstał on na Mistrzostwa Europy w piłkę nożną Euro 2012, które w czerwcu i lipcu br. było rozgrywane w Polsce i na Ukrainie. Koszt jego budowy to 1,752 mld zł.
Izabela Kozłowska