Uzupełnij „Czerwoną mapę Warszawy”
Wtorek, 16 października 2012 (20:40)„Czerwona mapa Warszawy” to publikacja, która udokumentuje urzędy i katownie sowieckiego i komunistycznego aparatu represji. Przygotowujący jej wydanie Oddział Instytutu Pamięci Narodowej w Warszawie apeluje o zgłaszanie się osób, które posiadają wiedzę na temat lokalizacji takich miejsc.
Celem „Czerwonej mapy Warszawy” jest spopularyzowanie wśród warszawiaków wiedzy na temat obecności sowieckiego i polskiego aparatu bezpieczeństwa w stolicy Polski w latach 1944–1956.
Monika Bielak z IPN, współautorka planowanej publikacji, informuje, że geneza przedsięwzięcia wywodzi się z realizowanego od kilku lat ogólnopolskiego projektu „Śladami zbrodni”.
– Ten program zakładał dokumentację miejsc kaźni zajmowanych przez wojewódzkie i powiatowe Urzędy Bezpieczeństwa Publicznego oraz siedziby Milicji Obywatelskiej. Efektem był portal internetowy Śladami zbrodni, funkcjonujący od paru lat, oraz album o tym samym tytule, którego wydanie jest planowane na koniec tego roku – zauważa Bielak.
Obecnie badacze zamierzają uszczegółowić informacje dotyczące stolicy. Zostaną one zamieszczone w przygotowanym do wydania w 2013 r. przewodniku w formie książkowej „Czerwona mapa Warszawy”.
– W trakcie prac dokumentacyjno-badawczych spostrzegliśmy, że Warszawa jest dosyć specyficzna. Rzeczywiście na terenie stolicy tych miejsc zajętych przez bezpiekę i wojsko było dużo więcej niż w innych miastach. Z pewnością decydowała o tym stołeczność Warszawy. Drugi jednak powód to silne tendencje niepodległościowe, o czym świadczyło Powstanie Warszawskie. Więc była to próba opanowania tego żywiołu ludzkiego – zauważa Bielak.
Wskazuje na intensywność rozpracowywania. Według niej, na blisko 400 tys. mieszkańców Warszawy po wojnie przypadało 5-6 tys. osób z sowieckiego i polskiego komunistycznego aparatu represji oraz żołnierzy.
W trakcie prac nad projektem „Śladami zbrodni” badacze ujawnili główne urzędy bezpieki, miejsca stacjonowania wojska, Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego przy ul. Rakowieckiej i Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego przy ul. Koszykowej, a także praskie katownie, w tym mieszczące się w budynku dyrekcji PKP przy ulicy Wileńskiej 2/4, placówce NKWD oraz siedzibie Miejskiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego.
- O tym wiemy. Natomiast mamy też informacje o kilkunastu miejscach zidentyfikowanych z meldunków wywiadu Zrzeszenia "Wolność i Niezawisłość" oraz pozyskanych w ramach projektu „Śladami zbrodni” dzięki relacji ludności. Oczekujemy więc informacji o takich - może nieoficjalnych - aresztach czy biurach, których nie jesteśmy w stanie znaleźć w dokumentach – zaznacza Bielak.
Dodaje, że mogą być to miejsca niezewidencjonowane w dokumentach bezpieki czy sowieckich służb.
– Trzeba mieć świadomość, że status tych placówek mógł być różny. Na przykład od 1952 r. grupy operacyjne stołecznego Urzędu Bezpieczeństwa funkcjonowały przy komendach dzielnicowych Milicji Obywatelskiej. Być może część z tych aresztów, które uchodzą za UB, działały pod kuratelą milicji. Więc mając informacje od ludzi o ulicy x, gdzie było miejsce, do którego przywożono więźniów, możemy - kierując się tym adresem - szukać tej nieruchomości w dokumentach wojska, milicji czy bezpieki – podkreśla Bielak.
W związku z pracami nad wspomnianą publikacją Oddziałowe Biuro Edukacji Publicznej IPN w Warszawie apeluje do wszystkich mieszkańców Warszawy o nadsyłanie na adres korespondencyjny: pl. Krasińskich 2/4/6, 00-207 Warszawa, informacji dotyczących obiektów wykorzystywanych w pierwszym powojennym dziesięcioleciu przez UB, NKWD oraz Główny Zarząd Informacji.
Jacek Dytkowski