Potrzeba świadectwa
Niedziela, 25 stycznia 2015 (20:20)Potrzeba nam świadectwa ludzi żyjących błogosławieństwem miłosierdzia - podkreślił ks. Feliks Folejewski SAC. Z okazji 62. Światowego Dnia Chorych na Trąd w katedrze św. Michała Archanioła i św. Floriana Męczennika w Warszawie modlono się w intencji trędowatych i tych, którzy im pomagają.
Mszy św. przewodniczył proboszcz parafii katedralnej ks. Bogusław Kowalski, zaś homilię wygłosił ks. Feliks Folejewski SAC – współbrat założyciela Ośrodka Jeevodaya w Indiach ks. Adama Wiśniewskiego SAC – wyjaśnia Katolicka Agencja Informacyjna.
W homilii ksiądz Folejewski zwrócił uwagę, że wszelkiego rodzaju nędzę fizyczną i moralną można pokonać jedynie poprzez większą miłość, o której nie tylko się mówi i czuje, ale którą się czyni.
- Ci, którzy uwierzyli Miłości, która najpełniej objawiła się na Krzyżu Chrystusa, szli i wciąż idą na spotkanie ludzi cierpiących fizycznie lub duchowo, w tym także chorych na trąd. Należą do nich nie tylko ci, których ciało pokryte jest ranami, ale także my wszyscy, którzy doświadczamy grzechu – trądu ducha – mówił. Kapłan dodał: – Stąd poniekąd można powiedzieć, że wszyscy jesteśmy trędowaci, a zatem wszyscy potrzebujemy oczyszczenia i uzdrowienia.
Ksiądz Feliks Folejewski w czasie homilii przywołał postać o. Adama Wiśniewskiego. – W trosce o chorych na trąd podjął specjalistyczne studia we Francji i w Niemczech. Nie było trudności, której by nie pokonał. Tak jest z miłością, taka jest miara miłosierdzia, którą apostołowie i ludzie miłosierni czynią w tym świecie. Wszelkiego bowiem rodzaju nędzę fizyczną i moralną można jedynie pokonać przez większą miłość, o której nie tylko się mówi i czuje, ale którą się czyni – zauważył kapłan, którego słowa przytacza KAI.
Ksiądz Folejewski podkreślił, że likwidacja cierpienia przy pomocy techniki czy różnych zarządzeń jest echem cywilizacji śmierci. – Cierpienie można pokonać tylko tak jak Chrystus – większą miłością. Dlatego Jan Paweł II mówił o Ewangelii Cierpienia. Dobrą Nowinę głosi się nie narzekaniem, lecz czynieniem miłości – wskazał.
Nawiązując do słów Jana Pawła II, ks. Folejewski zaapelował także o „wyobraźnię miłosierdzia”. – Nie można w tym miejscu nie przywołać postaci bł. ks. Ignacego Kłopotowskiego, który ratował Polskę kromką dobrej książki, ale także kromką razowego chleba. To właśnie jemu ubogie dzieci z Brzeskiej i innych zakamarków Warszawy zawdzięczają zobaczenie polskich lasów dzięki wakacjom w Loretto – przypomniał ks. Folejewski.
Zwrócił również uwagę na zalety pracy zespołowej. – Jakiekolwiek dzieło czynione w pojedynkę jest mniej skuteczne niż czynione zespołowo. Ludzie złączeni węzłem miłości ogarniają bowiem większe tereny i mają większe możliwości, czego przykładem jest Ośrodek Jeevodaya – wskazał.
Kapłan dodał, że w każdym czasie potrzeba świadectwa ludzi takich jak ks. Wiśniewski, którzy żyją błogosławieństwami, zwłaszcza błogosławieństwem miłosierdzia. Pokazują oni – zaznaczył ks. Folejewski – poprzez swoje słowa i czyny, że Ewangelia jest Księgą Życia.
Jak dodaje KAI, po Liturgii w podziemiach katedry warszawsko-praskiej odbyło się spotkanie przygotowane przez Sekretariat Misyjny Jeevodaya i Fundację Heleny Pyz „Świt Życia”.