Zaczął się czas normalności
Sobota, 24 stycznia 2015 (20:30)Widzimy w zawartym dzisiaj w Inowrocławskich Kopalń Soli „Solino” porozumieniu szansę na normalne funkcjonowanie, a także na normalny dialog. Bardzo byśmy chcieli, żeby ta spółka o ogromnym potencjale mogła się swobodnie rozwijać.
Dlatego dążylismy do tego, aby jeden z punktów porozumienia zawierał zapis o powołaniu zespołu gospodarczego, do którego wszystkie postulaty dotyczące rozwoju spółki będą kierowane. Zespół przy udziale związków zawodowych ma opracować długofalową strategię działania.
Także do końca roku mają obowiązywać wszystkie zasady zawarte w układzie zbiorowym, które wcześniej spółka wypowiedziała. Przez ten czas strony zobowiązały się do opracowania nowego układu zbiorowego. Rozpoczął się, więc dla nas czas spokoju i normalności i tak powinno być od początku.
Kluczowym postanowieniem jest określenie kanału komunikacji z akcjonariuszem – spółką Orlen. Gdyby doszło do jakichś komplikacji, związki zawodowe mają wreszcie możliwość rozmawiania z odpowiednimi osobami. To sprawi, że na bieżąco będziemy mogli rozwiązywać problemy. Wszystkie strony sporu zdały sobie sprawę z tego, że gdyby komunikacja była całkiem inna, wielu problemów udałoby się uniknąć.
Myślę, że teraz idziemy w dobrym kierunku. Że do takich sytuacji już więcej nie dojdzie.
Budzi się we mnie też taka refleksja. Ten protest odbywał się w absolutnej cichości. W zasadzie nikt nas nie wspierał. Pracownicy sami zmagali się z problemem, a pamiętajmy, że sprawa „Solino” jest ważna dla wszystkich, dla miasta, dla regionu. Dziwi mnie ten brak zaangażowania struktur samorządowych. Przecież jesteśmy na obszarze, gdzie jest bardzo duże bezrobocie. Taka będzie przyszłość „Solino”, jakie będzie zaangażowanie nas wszystkich.
Jeżeli spojrzy się na Śląsk, gdzie zaangażowanie władz samorządowych w strajk górników było bardzo duże, to okazało się, że wiele problemów da się rozwiązać. Tutaj porozumienie udało się zawiązać dzięki uporowi pracowników, którzy jak już wspomniałem, byli sami. Ale to jest też taka nadzieja dla nas wszystkich. Bo przyszłość „Solino” może być wielka, gdy ma takich pracowników. Pracowników, którzy z oddaniem i honorem potrafią walczyć we wspólnej sprawie.
Jerzy Gawęda