Tworząc dobre media
Sobota, 24 stycznia 2015 (20:01)W Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu odbyło się sympozjum naukowe z cyklu „Oblicza”, pt. „Oblicza mediów w Polsce”. Prelegenci omówili zasady funkcjonowania rynku medialnego w Polsce. Wśród prelegentów był m.in. ks. bp Adam Lepa.
Sympozjum cieszyło się wielkim zainteresowaniem studentów, a także gości spoza uczelni. Rozpoczął je o. dr Tadeusz Rydzyk CSsR, który przywitał wszystkich słuchaczy. Zwrócił się także bezpośrednio do ks. bp. Adama Lepy, któremu podziękował za wspieranie dzieł powstałych wokół Radia Maryja. Wszystkich zgromadzonych w Auli WSKSiM zachęcił do działania na rzecz tworzenia mediów w Polsce.
– Zachęcajmy się do tworzenia mediów, do wchodzenia w media, do bycia świadkami prawdy przez media. Ponieważ my, Polacy, za mało w to wchodzimy i dlatego są takie problemy, jakie widzimy – zauważył o. dr Tadeusz Rydzyk, dyrektor Radia Maryja.
Pierwszy z prelegentów ks. prof. dr hab. Leon Dyczewski wygłosił wykład pt. „Polskie tabloidy – misja czy biznes”.
– Obraz, który czytelnik widzi w tabloidach, jest efektem montażu – zauważył ks. prof. Dyczewski.
W jego ocenie, „w Polsce występuje zjawisko tabloidyzacji innych mediów”, a to jest bardzo niebezpieczne dla społeczeństwa.
– Polacy są społeczeństwem dosyć podatnym na treści i formy tabloidów. Jeżeli nastąpi tabloidyzacja mediów dobrej jakości, mediów publicznych szczególnie byłoby to dla naszego społeczeństwa niedobrym kierunkiem. Już teraz w mediach nie tabloidalnych dominuje rozrywka nad edukacją. Nie jest ważne, jakie są podawane wartości, tylko żeby to wydarzenie było ciekawie ukazane. Unika się aksjologii, ponieważ każdy może tworzyć swoje wartości. Ważne informacje mogą zmusić ludzi do myślenia, a najlepiej, jak ludzie nie myślą –stwierdził ks. prof. Dyczewski.
„Obraz Kościoła w »Gazecie Wyborczej«” to temat, z którym zmierzył się kolejny prelegent red. Artur Dmochowski. Analizował negatywny stosunek i zachowania „Gazety Wyborczej” wobec Kościoła. W jego ocenie, sposób, w jaki to robi „Gazeta”, jest ostrzejszy od sowieckiej propagandy antyreligijnej.
– My być może popełniamy często taki błąd, że sądzimy, że „Gazeta Wyborcza” czy inne media wrogie Kościołowi chcą wchodzić w jakąś debatę, próbując dochodzić do prawdy. Jest to dalekie od prawdy. Chodzi wyłącznie o wzbudzenie emocji, o pokierowani czytelnikami, o ustawienie ich odpowiednio, ustawienie ich myślenia. Naiwnością byłoby myśleć, że chodzi im o wymianę argumentami. Chodzi o emocje – w stosunku do Kościoła negatywne. To jest gra o zwycięstwo, o pokonanie przeciwnika – zaakcentował Dmochowski.
Maciej Iłowiecki w swoim wystąpieniu, analizując losy koncernu RSW Prasa – Książka – Ruch, zwrócił uwagę, że informacja rządzi światem, a więc także ludźmi.
– Kto dysponuje prawdziwą informacją, ma dużo większe pole skutecznego działania, właściwego wyboru celów. Ale ma też ogromne możliwości podporządkowywania sobie tych, którzy tą informacją nie dysponują i sterowania nimi dla własnych interesów. Wiedzieli o tym zawsze w historii różni władcy, zwłaszcza władcy absolutni. (….) Jest to bezkrwawe zniewalanie umysłów – powiedział Iłowiecki.
Redaktor podkreślił ważną zasadę, która powinna obowiązywać wszystkich dziennikarzy – wystarczy, abyśmy świadomie nie kłamali.
Następnie głos zabrał ks. bp Adam Lepa. W swoim wystąpieniu zatytułowanym „Kolorowe pisemka” poświęcił uwagę prasie dla młodzieży w przedziale wiekowym 13-18 lat. Ks. bp Lepa podkreślił, że pisma te odwołują się głownie do namiętności, a skutkiem tego jest ograniczenie rozwoju intelektualnego czytelników oraz zaburzony system moralny.
– Pisma rozniecają w odbiorcach namiętności i ograniczają rozwój intelektu, gorzej być nie może. Dominacja obrazu nad tekstem jest sposobem agresywnej reklamy, wskutek czego odbiorca podejmuje decyzje bezrefleksyjnie. Sytuacja taka czyni odbiorcę bardziej podatnym na działania manipulatorskie. (…) Jeszcze bardziej niepokoi negatywny wpływ kolorowych pisemek na postawy moralne. Prowadzi do wyrugowania postaw zbudowanych na Dekalogu, moralność chrześcijańska jednocześnie buduje postawy im przeciwne. Widać to bardzo wyraźnie w przedstawianiu takich wartości jak miłość, trwałość i nierozerwalność małżeńska czy problem seksualności człowieka – zauważył ks bp Adam Lepa.
Jak dodał, stały czytelnik kolorowych pisemek nie jest w stanie pojąć istoty prawdziwej miłości, gdyż uformowany został w przekonaniu, że najpełniejszym wyrazem miłości jest kontakt fizyczny.
Prof. dr hab. inż. Janusz Kawęcki w swoim przemówieniu pt. „Media toruńskie” przypomniał zgromadzonym początki Radia Maryja oraz Telewizji Trwam, a także „Naszego Dziennika”. Podkreślając, jak wielką i ważną rolę spełniają one w budowanie prawdziwego światopoglądu wśród Polaków.
Było to już kolejne sympozjum z cyklu „Oblicza mediów w Polsce” w toruńskiej uczelni. Każdy kolejny wykład budził w słuchaczach zainteresowanie i chęć jeszcze większego pogłębienia wiedzy na temat rynku medialnego w Polsce. Tegoroczne sympozjum przypadło w dzień wspomnienia św. Franciszka Salezego, biskupa i Doktora Kościoła – patrona dziennikarzy i prasy katolickiej, oraz w 49. Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu.
Joanna Wudyka, Toruń