Niewolnicy przyjemności
Sobota, 24 stycznia 2015 (02:00)Zgoda na sprzedaż bez recepty w Polsce wczesnoporonnego preparatu „dzień po” oznacza nie tylko destrukcję zdrowia polskich dziewcząt i kobiet, ale także kolejne tąpnięcie w społecznej mentalności i obyczajowości - pisze sobotnio-niedzielny „Nasz Dziennik”
W szerokiej analizie red. Beata Falkowska wyjaśnia, jakie skutki przyniesie nieograniczone wprowadzenie pigułek „dzień po” do polskich aptek.
Doktor Mathias von Gersdorff, niemiecki publicysta specjalizujący się w tematyce obrony życia i rodziny, podkreśla, że preparat „dzień po” to nie tylko hormonalna bomba niszcząca zdrowie kobiety, ale wprowadzanie aborcji tylnymi drzwiami do państw, które w swojej legislacji bardzo mocno ją ograniczają.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym