Cuda i łaski
Wtorek, 16 października 2012 (06:07)"Habemus Papam" - mamy Papieża, te słowa wypowiedziane w Watykanie 34 lata temu brzmiały szczególnie w sercach Polaków. Dzisiaj obchodzimy kolejną rocznicę wyboru ks. kard. Karola Wojtyły na Następcę św. Piotra. Ważne daty skłaniają do refleksji, ale także modlitwy dziękczynnej za wielki dar od Boga, jaki świat otrzymał w osobie bł. Jana Pawła II.
Jak dowiedział się "Nasz Dziennik", choć badanych jest kilka przypadków mających znamiona cudu za wstawiennictwem bł. Jana Pawła II, to nadal nie zapadła ostateczna decyzja o wyborze tego jednego potrzebnego do ogłoszenia Papieża Polaka świętym.
16 października to czas intensywnej modlitwy o kanonizację Papieża Polaka.
- Do kanonizacji bł. Jana Pawła II potrzebny jest cud. Kilka bardzo interesujących przypadków łask mających znamiona cudu, otrzymanych za jego przyczyną poddawanych jest pogłębionemu studium, oczekuje także na kolejne związane z nimi szczegółowe dokumenty. Jednak nie ma jeszcze ostatecznej decyzji, która konkretna łaska będzie badana w procesie o cud za wstawiennictwem bł. Jana Pawła II - zaznacza w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" ks. prałat Sławomir Oder, postulator w procesie beatyfikacyjnym i kanonizacyjnym Ojca Świętego Jana Pawła II.
Zgodnie z procedurą kanoniczną, jeżeli zostanie wybrana łaska mająca znamiona cudu, proces w sprawie domniemanego cudu rozpocznie się w diecezji, na terenie której nastąpiło wybrane zdarzenie.
Przypomnijmy: z punktu widzenia formalnoprawnego przy kanonizacji brany jest pod uwagę domniemany cud otrzymany już po uroczystym akcie beatyfikacji, zatem w przypadku Ojca Świętego Jana Pawła II jest to czas od 1 maja 2011 roku.
Do rzymskiej Postulacji cały czas z całego świata napływają świadectwa o doznawanych łaskach za przyczyną bł. Jana Pawła II. To, jak zawsze podkreśla ks. dr Sławomir Oder, znak ciągłej obecności Papieża Polaka między nami. Dotyczą one najrozmaitszych spraw, w tym uzdrowień z chorób, uwolnienia z nałogów.
Jeszcze przed beatyfikacją napływające świadectwa często związane były z bezpłodnością. Warto przypomnieć, że drugi ewentualny brany pod uwagę przypadek w postępowaniu kanonicznym do beatyfikacji dotyczył utraty wód płodowych przez matkę w stanie błogosławionym, która mimo komplikacji urodziła zdrowe dziecko.
Jak przypomina ks. dr Sławomir Oder, już za życia Jana Pawła II trafiały do niego listy z konkretnymi intencjami, które umieszczano na klęczniku Ojca Świętego. O efektach papieskiej modlitwy świadczyła przychodząca do Sekretariatu Stanu korespondencja z podziękowaniami za otrzymane łaski.
Kościół na polskiej ziemi na przestrzeni swej historii wydał pokaźne grono świętych i błogosławionych. Za pontyfikatu bł. Jana Pawła II liczba naszych rodaków wyniesionych do chwały ołtarzy znacznie się powiększyła. Jednak bardzo wielu wciąż oczekuje na dzień umieszczenia ich w gronie błogosławionych i świętych.
Jak wynika z rejestru Kongregacji (Status Causarum), polskich spraw beatyfikacyjnych i kanonizacyjnych jest w sumie ponad 200.
- Sprawy postępują do przodu i nie brakuje nam nowych kandydatów do chwały ołtarzy. Radością napawa też fakt, że na ołtarze zmierzają nie tylko polscy duchowni, ale i świeccy - podkreśla o. dr Szczepan T. Praśkiewicz OCD, konsultor Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, przełożony lubelskiego klasztoru Ojców Karmelitów.
W rozmowie z "Naszym Dziennikiem" zwraca uwagę, że jest to realizacja testamentu bł. Jana Pawła II, który w "Novo millennio ineunte" napisał, że trzeba promować na ołtarze także świeckich: rodziców, ojców i matki rodzin, którzy osiągnęli wysoki poziom życia chrześcijańskiego.
- Pedagogika świętości winna być zasadniczym elementem programu duszpasterskiego w nowym tysiącleciu - przypomina o. Praśkiewicz.
Małgorzata Bochenek