• Niedziela, 22 marca 2026

    imieniny: Katarzyny, Bogusława

Mobilizacja wojsk w krajach bałtyckich?

Czwartek, 22 stycznia 2015 (12:11)

Za przemieszczeniem amerykańskich lub europejskich wojsk do krajów bałtyckich w celu powstrzymania Rosji przed ewentualną inwazją opowiedział się Zbigniew Brzeziński, doradca ds. bezpieczeństwa narodowego za prezydentury Jimmy'ego Cartera (1977-1981).

W czasie wczorajszego przesłuchania przed Komisją Sił Zbrojnych Senatu USA Brzeziński mówił o najgorszym scenariuszu, „w którym pewnego dnia (prezydent Władimir Putin) zajmie Rygę i Tallin, co zabierze mu dosłownie jeden dzień”.

– Będziemy mówić, że to straszne, szokujące, oburzające – dodał politolog. – Ale oczywiście nie możemy nic zrobić, bez ryzyka wywołania potencjalnej wojny nuklearnej. Z tego powodu – zwrócił uwagę Brzeziński – konieczny jest czynnik „odstraszający”, który uświadomiłby rosyjskim władzom, „że nastąpi reakcja ze strony NATO”.

– Rekomenduję przemieszczenie pewnych sił w tych krajach, w sposób „nieprowokacyjny” – przekonywał. – Kilku amerykańskich żołnierzy w Estonii nie będzie stanowić dla Rosji groźby inwazji – ocenił Brzeziński, podkreślając, że dzięki temu jednak Putin „będzie wiedział, że jeśli najedzie Estonię, spotka na swojej drodze amerykańskie siły, a jeszcze lepiej kilku Niemców, Francuzów i oczywiście Brytyjczyków”.

Zbigniew Brzeziński wyraził również opinię, że kraje zachodnie powinny dostarczyć Ukrainie broń o charakterze „obronnym”, aby uczynić rosyjską interwencję w tym kraju bardziej kosztowną, dając jednocześnie do zrozumienia, że nie ma planów włączenia Ukrainy do NATO.

MM, PAP