UKE nie zbada sprawy Trwam
Wtorek, 12 czerwca 2012 (22:26)Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE) Magdalena Gaj odmówiła wszczęcia postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji prezesa UKE z dnia 19 grudnia 2011 roku.
Wczoraj postanowienie Gaj otrzymała Fundacja Lux Veritatis, wydawca Telewizji Trwam, odwołująca się od ubiegłorocznej decyzji, w której dokonano rezerwacji częstotliwości dla nadawania programów telewizyjnych w sposób cyfrowy dla firm: ESKA TV S.A., STAVKA Sp. z o.o., Lemon Records Sp. z o.o. i ATM Grupa S.A., czyli tych podmiotów, którym przyznano miejsce na multipleksie pierwszym. W uzasadnieniu odmowy rozpoczęcia postępowania Gaj powiadomiła, że "Fundacja Lux Veritatis nie jest stroną przed UKE i nie ma własnego interesu prawnego, wobec czego nie może dowieść, że działania Prezesa UKE i Przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji (KRRiT) w dacie przyznania rezerwacji wyżej wymienionym podmiotom były bezprawne".
"Dla każdego oczywiste jest, że przyznanie przez UKE rezerwacji częstotliwości na miesiąc przed ostatecznym rozstrzygnięciem konkursu może oznaczać albo błąd urzędników, albo fakt, że Prezes UKE i Przewodniczący KRRiT znali zwycięzców postępowania koncesyjnego przed zakończeniem tego postępowania, a także że mieli pewność co do tego, jaką uchwałę miesiąc później podejmie KRRiT w związku z odwołaniami pięciu podmiotów, które zgłosiły zastrzeżenia do sposobu przeprowadzenia przez KRRiT postępowania koncesyjnego" - napisała w komunikacie Lidia Kochanowicz, dyrektor finansowa Fundacji.
Jak przypomniała, 29 lipca ubiegłego roku KRRiT wydała decyzję o przyznaniu miejsca na multipleksie pierwszym firmom: ESKA TV S.A., STAVKA Sp. z o.o., Lemon Records Sp. z o.o. i ATM Grupa S.A, natomiast w sierpniu 2011 roku – wyjaśnia Kochanowicz - prezes UKE w porozumieniu z Janem Dworakiem, przewodniczącym KRRiT, przyznał rezerwacje częstotliwości dla firm: ESKA TV S.A., STAVKA Sp. z o.o., Lemon Records Sp. z o.o. i ATM Grupa S.A. Kolejną ważną datą był 17 stycznia 2012 roku. Wówczas – jak przypomina dyrektor finansowa Fundacji - KRRiT podjęła Uchwałę w sprawie odwołań i tego samego dnia wydała decyzję utrzymującą w mocy swoje postanowienie z 29 lipca 2011 roku. „Fundacja Lux Veritatis, w lutym 2012 roku, skierowała do Prezesa UKE wniosek o stwierdzenie nieważności decyzji rezerwacyjnej oraz o jej wstrzymanie właśnie z uwagi na fakt, że decyzja Przewodniczącego KRRiT z 29 lipca 2011 roku w sprawie rozdysponowania czterech miejsc na multipleksie pierwszym, na podstawie której UKE dokonało rezerwacji częstotliwości, nie była ostateczna, gdyż pięciu wnioskodawców uczestniczących w konkursie skutecznie złożyło od niej odwołanie” – wyjaśnia w komunikacie Kochanowicz.
Biorąc pod uwagę przedstawione fakty, prezes UKE nie miał podstaw prawnych do wydania swojej decyzji. „Fundacja jako strona postępowania koncesyjnego wykazała jednoznacznie, że jest również stroną postępowania rezerwacyjnego i posiada interes prawny w tym postępowaniu. W dniu 15 marca 2012 roku, a więc miesiąc po złożeniu przez Fundację wniosku o stwierdzenie nieważności decyzji rezerwacyjnej i jej wstrzymanie, prezes UKE wystosował do Fundacji Lux Veritatis pismo, w którym poinformował, iż ze względu na skomplikowany charakter sprawy i konieczność przeprowadzenia dodatkowych analiz formalnoprawnych przedłuża termin rozpatrzenia odwołania Fundacji do dnia 30 kwietnia 2012 roku. Następnie w dniu 26 kwietnia 2012 roku prezes UKE ponownie przesłał do Fundacji Lux Veritatis pismo wydłużające termin rozpatrzenia wniosku, tym razem ustalając termin na 31 maja 2012 roku” – zaznacza dyrektor.
Jednocześnie Kochanowicz wyjaśniła, że UKE wniosek Fundacji rozpatrywało przez 3,5 miesiąca (od 13 lutego 2012 roku do 31 maja 2012 roku). Dyrektor Fundacji zastanawia się w komentarzu, dlaczego UKE wydłużenie terminu rozpatrywania wniosku uzasadnił „skomplikowanym charakterem sprawy”. „Z uzasadnienia jasno wynika, że Prezes UKE poprzestał jedynie na znalezieniu argumentów mających poprzeć tezę, że Fundacja Lux Veritatis nie może być stroną w tej sprawie, a tym samym doprowadził do sytuacji, w której nie musi merytorycznie odnieść się do postawionych przez Fundację zarzutów. Taką wykładnią prawa zabezpieczono interesy urzędników KRRiT oraz UKE a także tych podmiotów, którym przyznano rezerwację częstotliwości” – wyjaśnia w komunikacie Kochanowicz.
Widzowie i sympatycy Telewizji Trwam nie ustają w walce przeciwko dyskryminowaniu katolickiej stacji przy przyznawaniu miejsc na cyfrowym multipleksie. W Polsce i poza jej granicami odbywają się marsze w obronie wolności słowa i polskich mediów. W obronie telewizji stają hierarchowie polskiego Kościoła.
5 czerwca br. sprawa nabrała międzynarodowego znaczenia, po tym jak w Parlamencie Europejskim w Brukseli odbyło się wysłuchanie publiczne z udziałem naukowców, znanych dziennikarzy i polskich polityków, którzy przedstawili sytuację mediów w Polsce. Także w polskim Sejmie odbywały się posiedzenia sejmowych i senackich komisji, w czasie których omawiano m.in. działania KRRiT, sytuację i przebieg procesu cyfryzacji w Polsce. W obronie Telewizji Trwam wysyłane są pisma do Rady wyrażające sprzeciw wobec jej odmownej decyzji. Do wczoraj zebrano 2 mln 231 tys. 160 podpisów w tej sprawie. Sympatycy Trwam zapowiadają, że nie ustaną w walce przeciw dyskryminacji tej jedynej katolickiej stacji.
Izabela Kozłowska