Solidarni po swojemu
Środa, 21 stycznia 2015 (19:50)Komisja Europejska podjęła decyzję o odejściu od zasady solidarności w sprawie rosyjskiego embarga na wieprzowinę. Każdy kraj wspólnoty będzie mógł na własną rękę negocjować z Moskwą zdjęcie embarga. To fatalna wiadomość dla polskich producentów.
Według europosła mec. Janusza Wojciechowskiego (PiS) informacja o odejściu od polityki jedności w sprawie embarga na wieprzowinę jest skandaliczna.
– Z europosłem Zbigniewem Kuźmiukiem przygotowałem pytanie w tej sprawie do Komisji. Staram się także o spotkanie z komisarzem Philem Hoganem. Wszystko jednak wskazuje na to, że Komisja Europejska dopuszcza dwustronne negocjacje w tej sprawie, a to by oznaczało, że Polska zostanie sama z problemem embarga – mówi w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl mec. Janusz Wojciechowski.
Nasz rozmówca podkreśla, że sytuacja ta jest nie tylko bulwersująca, ale wymaga natychmiastowej interwencji i reakcji premier Ewy Kopacz.
– Takie decyzje są wbrew zasadom unijnym, bo mamy jednolity rynek. Dlatego powinna być zasada jeden za wszystkich, wszyscy za jednego. My zawsze byliśmy ten jeden, a jak się później okazywało wszyscy nikt nie jest z nami. Dziwię się polskiemu rządowi, że jeszcze siedzi cicho. Taka wiadomość powinna spotkać się z gwałtowną reakcją. Wielce prawdopodobne, że rząd o wszystkim wiedział wcześniej. To nie mogła być wiadomość, która spadła na wszystkich nagle – twierdzi mec. Wojciechowski.
Jak wyjaśnia europoseł ewentualną przyczyną odejścia od zasady solidarności w sprawie embarga na wieprzowinę jest silny lobbing Francuzów, których relacje z Moskwą układają się korzystnie.
– Komisja Europejska jest pod dużą presją. Szczególnie aktywni w tej sprawie byli Francuzi. To nie pierwszy raz kiedy KE jest wyjątkowo dyspozycyjna wobec najsilniejszych państw. Przyczyną całej sytuacji jest silny lobbing francuski i dlatego Komisja postępuje wbrew solidarności europejskiej – zauważa europoseł.
Rafał Stefaniuk