• Czwartek, 7 maja 2026

    imieniny: Ludmiły, Benedykty, Gizeli

Aptekarze alarmują

Środa, 21 stycznia 2015 (18:10)

Naczelna Rada Aptekarska uważa, że pigułka „dzień po” powinna być dostępna wyłącznie na receptę. Zaapelowała do premier Ewy Kopacz i ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza o podjęcie działań zmierzających do ograniczenia jej dostępności.

W przyjętym stanowisku prezydium NRA zaznaczyło, że biorąc pod uwagę działania niepożądane tabletek zawierających octan uliprystalu (to substancja czynna ellaOne) i interakcje z wieloma lekami, bezpieczniejsze dla zdrowia kobiet byłoby wydawanie tych tabletek wyłącznie na receptę, zwłaszcza, że jej wystawienie jest poprzedzone badaniem lekarskim. Dzięki temu jest też możliwe poinformowanie kobiety o skutkach stosowania tych tabletek i przeciwwskazaniach.

„Zwracamy się do Prezesa Rady Ministrów, Ministra Zdrowia oraz wszystkich kompetentnych organów administracji publicznej do podjęcia bezzwłocznych, zdecydowanych i skutecznych działań w celu wprowadzenia regulacji prawnych, które zapewnią, że produkty zawierające octan uliprystalu będą wydawane wyłącznie na podstawie recepty lekarskiej” - czytamy w stanowisku NRA przesłanym Polskiej Agencji Prasowej (PAP).

Podkreślono w nim, że częste stosowanie tych tabletek powoduje zaburzenia i rozregulowanie cyklu menstruacyjnego.

„Jest to duża ingerencja w układ hormonalny, co przy częstym stosowaniu może w konsekwencji stwarzać problemy z zajściem w ciążę, a później nawet przyspieszyć przekwitanie. Nie są też znane skutki oddziaływania octanu uliprystalu na płód, jeżeli po zażyciu tabletki hamującej lub opóźniającej owulację dojdzie do implantacji zarodka” – podkreśliło prezydium NRA.

Stanowisko podpisali prezes i wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej – Grzegorz Kucharewicz i Marek Jędrzejczak.

IK, PAP