• Czwartek, 19 marca 2026

    imieniny: Józefa, Bogdana

Bielik oficjalnie w Arsenalu

Środa, 21 stycznia 2015 (15:27)

Krystian Bielik podpisał dziś kontrakt z Arsenalem Londyn, a na stronie słynnego angielskiego klubu znalazło się zdjęcie młodego Polaka z koszulką „Kanonierów”. Podobno kosztował 2,4 mln funtów.

O tym, że 17-letni Bielik przejdzie do Arsenalu, było wiadomo już kilka dni temu. Sam taką wolę deklarował już wcześniej, ale do porozumienia musiały dojść oba kluby. W końcu tak się stało, ale do dziś nie podano oficjalnie kwoty transferu. Według angielskich mediów, wyniosła ona 2,4 mln funtów, a że zwykle są dobrze poinformowane, można im wierzyć. Taka suma uczyniłaby z Bielika jednego z najdroższych piłkarzy sprzedanych kiedykolwiek z ligi polskiej. „Kanonierzy” o pozyskaniu młodego, zdolnego piłkarza specjalnie się jednak nie rozpisywali. Na ich stronie znalazło się jedynie zdjęcie byłego legionisty, trzymającego klubową koszulkę.

Będzie drugim Polakiem w tym klubie, obecnie jego barwy reprezentuje Wojciech Szczęsny, który do Londynu także przeprowadził się z Łazienkowskiej. – Zdecydowałem się na transfer do Arsenalu i chociaż nie mogę wiedzieć do końca, co mnie tam czeka, to jestem przekonany do swojej decyzji i pewny swoich umiejętności. Jadę do Londynu spełniać marzenia i od pierwszego treningu walczyć z całych sił, tak żeby zyskać w oczach Arsène’a Wengera. Chciałbym, aby trener widział we mnie chłopaka, który – jeśli dostanie szansę – na pewno jej nie zmarnuje – powiedział Bielik, cytowany na internetowej stronie Legii. Nastolatek ma świadomość, że przynajmniej na początku będzie mu trudno, a regularnych występów nikt mu nie zagwarantuje.

– Tak naprawdę wszystko zależy ode mnie. Arsène Wenger podczas rozmowy ze mną podkreślił jednak, że jest pewny moich umiejętności i zdecydowany, żeby mieć takiego zawodnika jak ja u siebie w drużynie. W przyszłości, jeżeli będę pokazywał się z dobrej strony i wszystko będzie się układać po mojej myśli, szansa gry na pewno nadejdzie. Nie wiem, czy tak szybko jak w Legii, ale może po roku, półtora? Niedawno mieliśmy okazję oglądać Arsenal w Lidze Mistrzów i w drugiej połowie na boisko weszło dwóch 17-latków oraz jeden 19-latek. To pokazuje, że Wenger nie boi się stawiać na młodych graczy – podkreślił.

W Legii Bielik za dużo czasu nie spędził. Urodził się w Koninie, pierwsze kroki na boisku stawiał w tamtejszym Górniku, z którego trafił do Lecha Poznań. Z „Kolejorzem” zdobył mistrzostwo Polski juniorów, latem ubiegłego roku przeniósł się do Warszawy. Kosztował kilkadziesiąt tysięcy złotych. Z „elką” na koszulce wystąpił w pięciu meczach ekstraklasy, jednak przedstawicieli Arsenalu to nie interesowało. Patrzyli na jego umiejętności i charakter, a te ich przekonały. – Oczywiście wolałbym, aby młodzi, utalentowani, perspektywiczni zawodnicy, którzy do nas przychodzą, wzmacniali naszą drużynę na dłużej. Zdajemy sobie jednak sprawę, że kluby piłkarskie są jak łańcuch pokarmowy – dobry zawodnik zmienia je siłą rzeczy na coraz lepsze, a my nie jesteśmy w stanie przerwać tego procesu, zwłaszcza kiedy oferta, jaką dostajemy, jest naprawdę dobra – przyznał Michał Żewłakow, dyrektor skautingu mistrzów Polski.

Piotr Skrobisz