• Wtorek, 10 marca 2026

    imieniny: Cypriana, Marcelego

Sąd zadecyduje o losie Rimshiny Masih

Poniedziałek, 15 października 2012 (18:49)

Rimsha Masih, nastoletnia Pakistanka, która w sierpniu br. została oskarżona o bluźnierstwo poprzez zniszczenie Koranu, w najbliższą środę stanie przed sądem dla nieletnich.

Początkowo chrześcijankę cierpiącą na zaburzenia umysłowe miał osądzić wymiar sprawiedliwości w Islamabadzie, gdzie groziło jej dożywocie. Następnie sprawę Rimshiny przeniesiono do sądu dla nieletnich.

Wpływ na zmianę organu sprawiedliwości miał fakt ustalenia jej prawdziwego wieku oraz wyjaśnienia sytuacji, której prowokatorem był sam oskarżyciel – imam Khalid Jadoon. Zeznał on przeciwko nastolatce i doprowadził do jej aresztowania. Całe wydarzenie spowodowało dramatycznie ataki na społeczność chrześcijańską zamieszkującą jedną z dzielnic stolicy Pakistanu.

Jak wyjaśnił organizacji Open Doors adwokat chrześcijanki Tahir Naveed, jej obrona zwróciła się do sędziego o oddalenie stawianych zarzutów.

– Rodzina będzie dalej mieszkała w Pakistanie, tak jak już to oznajmiła publicznie – dodał Naveed.

Jak zaznaczył, dla bliskich Rimshiny istotne jest, by nie szukać azylu poza Pakistanem.

– Pomożemy im w przeprowadzce i znalezieniu pracy dla głowy rodziny – podkreślił mecenas.

Wcześniej media donosiły, iż rodzina Masih wyemigrowała do Norwegii. Informacje te zdementował minister ds. ładu społecznego Paul Bhatti. Wyjaśnił on Międzynarodowemu Dziełu Chrześcijańskiemu Open Doors, że rodzina nastoletniej chrześcijanki pozostaje pod opieką resortu. Jednocześnie Bhatti wyraził nadzieję, że Rimshina zostanie w środę oczyszczona z zarzutów.

W związku z falą antychrześcijańskich ataków, których dopuścili się rozwścieczeni islamiści, setki wyznawców Chrystusa uciekło z zamieszkiwanej przez chrześcijan - w tym rodzinę Rimshiny - dzielnicę Islamabadu. Po ujawnieniu rzekomego zniszczenia Koranu tysiące muzułmanów groziło doszczętnym zniszczeniem i spaleniem dzielnicy. Chrześcijanie byli zastraszani, a także często zmuszani strachem do ucieczki i pozostawiania dobytków swojego życia.

Open Doors wyjaśnia, że uciekający w obawie o swoje życie chrześcijanie stopniowo wracają do swoich domów. Naveed będący także członkiem Zgromadzenia Ustawodawczego w stanie Pendżab powiedział, że jego ugrupowanie „Sojusz Wszystkich Mniejszości Pakistanu” dba o potrzeby powracających do domów chrześcijan. Ponadto stwierdził, iż stosunki między wyznawcami Chrystusa a islamistami unormowały się i są spokojne. Tymczasem, podkreśla organizacja, wielu lokalnych chrześcijan jest innego zdania.

Izabela Kozłowska