Niemieckie media krytykują Lammerta
Poniedziałek, 15 października 2012 (14:02)Przewodniczący niemieckiego Bundestagu Norbert Lammert (CDU) ocenił, że Unia Europejska nie może na razie przyjmować nowych państw członkowskich, ponieważ obecni wciąż mają wiele do zrobienia w zakresie konsolidacji. Jego wypowiedź spotkała się z krytyką niemieckich mediów.
Dziennik „Volksstimme” z Magdeburga zauważył, że wypowiedź Lammerta, uważanego za rozsądnego polityka, pokazuje, że czuje się on „mądrzejszy” od Brukseli. Jednocześnie oceniono, że słowa przewodniczącego Bundestagu Zagrzeb musiał odebrać jako złamanie danego słowa.
„Wydaje się, że Chorwacja z powodu panującego kryzysu została pozostawiona sama sobie. Sygnał dla Półwyspu Bałkańskiego jest katastrofalny: UE okazała się po początkowych porażkach gwarantem pokoju. To miało otworzyć dla regionu europejską perspektywę” - napisano.
Gazeta dodaje, że jeśli „Chorwatom zatrzaśnie się drzwi do UE przed nosem, zaprzepaszczone zostaną przy tej okazji wszystkie nadzieje Bośniaków, Serbów i Kosowian na przyszłość w UE”.
- "Wtedy pokój na Półwyspie Bałkańskim będzie się coraz bardziej kruchy” – zauważono.
Dziennik „Stuttgarter Nachrichten” („SN”) podkreśla, że przewodniczący Bundestagu był dotychczas zwolennikiem rozszerzania Unii, dlatego – zaznacza gazeta – „jego ostrzeżenie przed przyjmowaniem kolejnych członków narobiło zamieszania”.
„Oczywiście każdy przewodniczący Bundestagu ma prawo do tego, aby powątpiewać w kandydaturę Chorwacji i ostrzegać przed przeciążeniem Unii. Tylko że argument: UE musi najpierw skonsolidować swoje działania, nie przekonuje” – czytamy w „SN”.
Jednocześnie dziennik zauważa, że przymus europejskiej konsolidacji będzie istniał wiecznie – obojętne, ilu członków będzie liczyła Unia.
- A co się tyczy Chorwacji, nikt nie potrafi logicznie wytłumaczyć, dlaczego ten kraj – Zagrzeb, położony jest bardziej na zachód niż Wiedeń i bardziej na północ od Mediolanu – ma zostać wyłączony ze Wspólnoty. Jeśli UE jakimś cudem upora się z wyzwaniami związanymi z członkostwem Bułgarii i Rumunii, z Chorwacją nie będzie miała problemów – dodano.
Krytycznie do słów polityka odniosła się także gazeta „Märkische Oderzeitung” („MO”) wydawana we Frankfurcie nad Odrą. „Jeszcze nie przebrzmiała euforia z powodu Nobla dla Unii Europejskiej, a tu przewodniczący Bundestagu głośno wyraża swoją opinię, że należy na pewien czas zaprzestać poszerzania Wspólnoty” – napisano.
Jednocześnie zauważono, iż Lammert wyszukał sobie „zły przykład wskazując na Chorwację”.
„A to dlatego, że nieważne, co powie, decyzja o członkostwie w czerwcu 2013 roku jest od dawna sprawą przesądzoną. Bez wątpienia ten najnowszy unijny raport o postępach w procesie akcesyjnym wyraźnie mówi o poważnych deficytach w przygotowaniu Chorwacji w procesie legislacyjnym” – wyjaśnia gazeta.
Ponadto oceniono, że krytyka Lammerta jest chybiona, „gdyż wini on za te oczywiste uchybienia cztery miliony Chorwatów. Przesunięcie akcesji może też być niekorzystne dla stabilizującej funkcji działań UE na Półwyspie Bałkańskim”.
IK