Dziś w „Naszym Dzienniku”
Bomba w pigułce
Środa, 21 stycznia 2015 (02:00)Rozmowa z prof. Bogdanem Chazanem, ginekologiem i położnikiem
Powołując się na zalecenia Komisji Europejskiej, minister zdrowia chce, żeby preparat „dzień po” był dostępny w aptekach bez recepty.
– Tę decyzję Ministerstwo Zdrowia podjęło bardzo pochopnie pod wpływem środowisk feministycznych i lewicowych. Ministerstwo nie musiało tak zadecydować, mimo że minister zdrowia twierdzi inaczej, ponieważ kwestie dotyczące prokreacji leżą w zakresie decyzji państw członkowskich Unii Europejskiej. Bartosz Arłukowicz wykazał się nadgorliwością. Ta decyzja jest bardzo korzystna dla producenta tej tabletki, ale bardzo niekorzystna dla kobiet i dzieci.
Jak działa ten środek?
– Zgodnie z treścią publikacji naukowych, które są dostępne na ten temat, mechanizm działania octanu uliprystalu polega głównie na przesunięciu owulacji. O innych sposobach działania mówi się mniej chętnie. Jednak w zależności od fazy cyklu miesiączkowego, w której preparat jest podany, możliwe są też inne mechanizmy. Wpływ na organizm kobiety jest wywierany poprzez modulację receptorów progesteronu, które znajdują się m.in. w jajnikach, macicy, centralnym układzie nerwowym. Uliprystal może zmieniać budowę i czynność wyściółki macicy (endometrium), może więc zakłócać mechanizm zagnieżdżania się w niej zarodka, prowadzić do śmierci dziecka.
Różne instytucje arbitralnie uznały, że ciąża zaczyna się w momencie zagnieżdżenia zarodka, a ewentualna śmierć dziecka przedtem nie jest poronieniem. Jeżeli więc jakaś substancja nie wpływa na zarodek po zagnieżdżeniu, to znaczy, że nie działa poronnie. Zachęca się w materiałach informacyjnych, by mówić kobietom, że preparat nie działa po zagnieżdżeniu. Może się nie zorientują, o co chodzi, i nie będą pytać o to, co dzieje się wcześniej. To manipulacja. Zarodek przed implantacją i po implantacji to ten sam człowiek. Zaleca się też w tych dokumentach, aby unikać wspominania kobietom o działaniu możliwości działania poronnego preparatu w bardziej zaawansowanej ciąży, aby nie używały go w tym celu.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym