• Czwartek, 19 marca 2026

    imieniny: Józefa, Bogdana

Dzień sensacji w Melbourne

Poniedziałek, 19 stycznia 2015 (19:03)

Australian Open rozpoczął się od sporej dawki niespodzianek, bo już w pierwszym dniu rywalizacji pożegnało się z nim osiem rozstawionych tenisistek. Przegrała też jedyna Polka, która dziś wyszła na kort, Urszula Radwańska.

Młodsza z sióstr Radwańskich prawo gry na kortach w Melbourne Park zyskała, przechodząc kwalifikacje. Na dzień dobry zmierzyła się z Zariną Dijas z Kazachstanu i nie była faworytką. Zajmuje obecnie 149. miejsce w rankingu, rywalka jest w nim o 118 pozycji wyżej. Ale stara tenisowa prawda mówi, że rankingi nie grają, i sprawdziła się w pierwszym secie dzisiejszego starcia. Urszula pokazała w nim bowiem znakomity tenis. Zaczęła z rozmachem, polotem, szybko dwa razy przełamała serwis przeciwniczki, obejmując prowadzenie 4:1. Wydawało się, że jak nic się nie zmieni, to sprawi niespodziankę i awansuje do kolejnej rundy. Niestety – zmieniło się. Dijas od drugiego seta podkręciła tempo, a krakowianka zaczęła popełniać błędy.

Polka jeszcze walczyła, obroniła jedną piłkę setową, jednak przy kolejnej już nie miała szans. W trzeciej, decydującej partii Radwańska myliła się już za często, do tego miała ogromne problemy z utrzymaniem swojego podania. To nie mogło zakończyć się dobrze i nie zakończyło, nasza reprezentantka przegrała 6:3, 4:6, 2:6. Nie powinna jednak narzekać, bo dopiero wraca do dużego tenisa, poprzedni rok straciła z powodu kontuzji, zanotowała ogromny spadek w rankingu. Teraz próbuje się podnieść.

Turniej w Melbourne stał pod znakiem sensacji. Nikt chyba bowiem nie spodziewał się, że błyskawicznie z rywalizacją pożegna sie aż osiem rozstawionych tenisistek. Największą niespodziankę sprawiły Czeszka Lucie Hradecká, która pokonała Serbkę Anę Ivanović (5.) 1:6, 6:3, 6:2, oraz Rumunka Irina Begu, wygrywając z Niemką  Angelique Kerber (9.) 6:4, 0:6, 6:1. Odpadły również kolejna Niemka Sabine Lisicki (28.), Czeszka Lucie Šafárová (16.), Hiszpanka Carla Suarez Navarro (17.), Rosjanki Anastazja Pawluczenkowa (23.) i Swietłana Kuzniecowa (27.) oraz Szwajcarka Belinda Bencic (32.). Problemów nie miała za to marząca o triumfie w Melbourne Maria Szarapowa (2.). Rosjanka wygrała z z Chorwatką Petrą Martić 6:4, 6:1. Do drugiej rundy awansowała też Rumunka Simona Halep (3.), po zwycięstwie nad Włoszką Karin Knapp 6:3, 6:2.

Fantastycznego wyczynu dokonał natomiast Roger Federer. Szwajcarski geniusz tenisa pokonał Yen-Hsuna Lu z Tajwanu 6:4, 6:2, 7:5 i po raz 16. w karierze przebrnął szczęśliwie przez pierwszą rundę Australian Open. Nigdy w niej nie przegrał. Teraz mierzy w sam szczyt, a na 18. wielkoszlemowy triumf czeka od ponad dwóch i pół roku. Po raz ostatni był najlepszy w lipcu 2002 r. w Wimbledonie.

O ile rywalizacja kobiet obrodziła sensacjami, o tyle w zmaganiach mężczyzn wszystko przebiegło planowo, no może poza porażką Hiszpana Tommy’ego Robrego (15.), który z powodu kontuzji poddał mecz z Francuzem Edouardem Roger-Vasselinem. Pewne zwycięstwa odnieśli m.in. inny Hiszpan, Rafael Nadal (3.), Brytyjczyk Andy Murray (6.) Czech Tomáš Berdych (7.) oraz Bułgar Grigor Dimitrow (10.).

Jutro na korcie pojawią się nasi faworyci: Agnieszka Radwańska i Jerzy Janowicz.

Piotr Skrobisz