• Sobota, 21 marca 2026

    imieniny: Benedykta, Filemona

Skuteczny sprzeciw wobec pigułki „dzień po”

Poniedziałek, 19 stycznia 2015 (17:01)

Nie wszystkie kraje członkowskie Unii Europejskiej zgodziły się na wprowadzenie pigułki „dzień po” bez recepty. Przykład Węgier pokazuje, że aby utrzymać sprzedaż pigułki na receptę, wystarczy zmienić lub znowelizować ustawę. Polski resort zdrowia uważa jednak, że musiał dostosować się do rozporządzenia Komisji Europejskiej.

Na Węgrzech rząd Viktora Orbána kilka dni po ogłoszeniu przez KE decyzji o wprowadzeniu do obrotu pigułki „dzień po” zmienił ustawę. Węgry zdecydowały, że będzie ona nadal dostępna tylko na receptę. Jak zatem można utrzymać sprzedaż pigułki „dzień po” na receptę? Wystarczy uchwalić nową ustawę lub znowelizować obowiązującą. Węgrom zajęło to zaledwie kilka dni – zauważa Katolicka Agencja Informacyjna.

Z kolei we Włoszech związki katolickich farmaceutów i lekarzy zapowiedziały, że nie będą wydawać tego specyfiku bez recepty. Nie wiadomo jeszcze, czy ten kraj ostatecznie podporządkuje się unijnym zaleceniom.

Sprzedaż pigułki bez recepty spotkała się też z protestami świata medycznego w Niemczech. Eksperci zwracają uwagę na konieczność konsultacji medycznej przed zastosowaniem pigułki i na poważne komplikacje zdrowotne u kobiet przyjmujących np. leki antydepresyjne czy przeciw padaczce.

Dyskusja trwa także w Chorwacji. Jak podaje portal www.novilist.hr, chorwacki ginekolog Dubravko Lepušić ze szpitala Sióstr Miłosierdzia obawia się, że jeśli pigułka „dzień po” zostanie wprowadzona bez recepty, może stać się alternatywą dla antykoncepcji. Podkreśla, że potrzebne jest informowanie, zwłaszcza młodego pokolenia, o skutkach stosowania takich pigułek.

 

RS