Rząd Platformy (nie)Obywatelskiej
Sobota, 17 stycznia 2015 (19:54)Komentarz Kazimierza Grajcarka, przewodniczącego Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ „Solidarność”
Porozumienie cieszy, ale nie rozwiązuje problemów całej polskiej gospodarki, która jest w fatalnym stanie. Pamiętajmy, że jest to porozumienie podpisane w bardzo trudnej sytuacji dla Kompanii Węglowej i dla polskiego górnictwa. Całą odpowiedzialność za stan tych sektorów polskiej gospodarki ponosi obecny wicepremier, minister gospodarki Piechociński, który o problemach polskiego górnictwa był informowany przez nas pisemnie, podobnie zresztą jak ówczesny premier Donald Tusk, jeszcze w grudniu 2013 r. W odpowiedzi dopiero pół roku później premier Tusk spotkał się z nami, wysłuchał naszych argumentów, pokręcił głową, przyznał nam rację, po czym spakował walizki i wyemigrował do Brukseli. Natomiast wicepremier Janusz Piechociński pozostał i za cały ten bałagan odpowiada. Gdyby nie był tak zadufany w sobie i wysłuchał nas w grudniu 2013 r., ale również wcześniej, kiedy wykładaliśmy kawę na ławę, co może się stać w polskim górnictwie, do obecnej sytuacji nie doszłoby. Nie byłoby chociażby tragedii w kopalni „Kazimierz-Juliusz” w Zagłębiu Dąbrowskim, która właściwie została zlikwidowana. Grzech zaniechania w dalszym ciągu jest po stronie wicepremiera Piechocińskiego, bo za chwilę podobna sytuacja może mieć miejsce w spółce jastrzębskiej, gdzie wobec złej sytuacji za strajkiem opowiedziało się bodajże 95 proc. załogi. Jest to zatem tykająca bomba, która w każdej chwili może zostać zdetonowana. Tragikomiczne jest także to, że program dla spółki węglowej pisze minister, a nie zarząd spółki, przecież to jest kpina. Wychodzi na to, że minister będzie pisał program naprawczy dla każdej spółki węglowej z osobna. Już dawno apelowaliśmy, żeby programy dla poszczególnych spółek pisały zarządy, a program dla polskiego górnictwa przygotował minister przy współudziale strony społecznej, razem z pracodawcami i związkami zawodowymi. Niestety nasze głosy odbijają się jak od ściany. Ten rząd prowadzi dialog sam ze sobą, a przyparty do muru ustępuje. Dlatego protezy proponowane przez ten rząd nie rozwiązują problemów polskiego górnictwa. To jest jedynie ugaszony pożar w Kompanii Węglowej i próba budowania na zgliszczach, przy niekompetencji wicepremiera Piechocińskiego, niekompetencji zarządów spółek, w obliczu klęski polityki rządu premier Ewy Kopacz. Mam nadzieję, że porozumienie, którego zręby dziś nakreślono, będzie jak najmniej uciążliwe dla górników. Pożar został ugaszony, ale ogniska zapalne wciąż są aktywne. Polskie górnictwo płonie cały czas, pożar ugaszono tylko w jednym miejscu. Gdyby nie determinacja tysięcy górników, którzy zostali na dole, pod ziemią nie byłoby nic. Ten rząd, z premier Kopacz i wicepremierem Piechocińskim, przyjmuje tylko rozwiązania siłowe. Nie chcą usiąść do stołu i w spokoju negocjować, tylko podburzają nastroje, zmuszając ludzi do protestów czy strajków. Tak było z lekarzami, tak jest z górnikami i w wielu innych dziedzinach polskiej gospodarki. Przypomnę tylko trwający strajk w Kopalni Soli „Solino”, gdzie rząd ma za nic ludzi i ich postulaty. Ten rząd, rząd PO – PSL ma wypisane na swoich sztandarach brak szacunku dla ludzi.
not. Mariusz Kamieniecki
Kazimierz Grajcarek