Jest szansa na porozumienie
Sobota, 17 stycznia 2015 (08:16)Iskierka przeradza się w światełko nadziei – tak ostatnie negocjacje z przedstawicielami rządu podsumował Dominik Kolorz, przewodniczący śląsko-dąbrowskiej „Solidarności”. Rozmowy były poświęcone planowi naprawczemu dla Kompanii Węglowej.
Około godz. 2.00 nad ranem przerwano negocjacje przedstawicieli rządu ze związkowcami. Kolejna tura rozmów ma się rozpocząć dzisiaj o godz. 11.00.
– Można powiedzieć, że ta wczorajsza iskierka przeradza się w światełko nadziei. Rozmowy były na bardzo wysokim merytorycznym poziomie – mówił po spotkaniu Kolorz. Dodał, że górnicy, którzy strajkują w tej chwili pod ziemią, „mogą mieć dużą nadzieję”, że będą mogli wyjechać na powierzchnię.
Na pytanie o ustalenia ze stroną rządową Kolorz odpowiedział: „W związku z tym, że potrzeba jest plenarnego spotkania, nie informujemy jeszcze o tym”.
Również pełnomocnik ds. restrukturyzacji górnictwa Wojciech Kowalczyk stwierdził, że „rozmowy były bardzo konstruktywne”. Dodał, że o szczegółach będą informować w sobotę popołudniu.
Na pytanie dziennikarzy, czy jeszcze dzisiaj może dojść do porozumienia, Kolorz odpowiedział, że „jest szansa”, ale – jak dodał – „to wszystko zależy od plenarnego spotkania”.
Nie poinformowano, kto miałby wziąć udział w zapowiadanym spotkaniu plenarnym.
Kolorz stwierdził też, że ogłoszone przez sztab „Solidarności” pogotowie strajkowe ciągle trwa. Wskazał, że jego przebieg jest uzależniony od plenarnego posiedzenia.
– Po tych rozmowach, po tych wzajemnych ustępstwach stron, trudno sobie wyobrazić, że [...] nie dojdziemy do uzgodnień, chociaż mamy parę punktów istotnych, które jeszcze wymagają uzgodnień – powiedział szef śląsko-dąbrowskiej „Solidarności”. Powiedział też, że „nie do końca są dogadani” w kwestii wygaszania czterech kopalń.
Piątkowe rozmowy były kontynuacją roboczego spotkania, które zakończyło się w nocy z czwartku na piątek. Toczyły się w znacznie węższym gronie niż poniedziałkowe, z udziałem premier Ewy Kopacz. Rząd reprezentowali: pełnomocnik ds. restrukturyzacji górnictwa Wojciech Kowalczyk, wiceminister Skarbu Państwa Rafał Baniak oraz wiceminister pracy i polityki społecznej Jacek Męcina.
Jednym z tematów tych rozmów jest Spółka Restrukturyzacji Kopalń (SRK), do której według rządowego planu mają trafić 4 z 14 kopalń spółki, generujące 80 proc. strat całej Kompanii. Pozostałe 9 – z których tylko trzy były ostatnio rentowne – mają zostać sprzedane nowej, zawiązanej przez Węglokoks spółce specjalnego przeznaczenia. Ostatnią kopalnię Węglokoks ma kupić od KW bezpośrednio.
Według rządowego planu do SRK mają trafić kopalnie: „Bobrek-Centrum”, „Sośnica-Makoszowy”, „Pokój” i „Brzeszcze”. Związkowcy wielokrotnie przekonywali, że oznacza to ich likwidację. Innego zdania jest premier Ewa Kopacz, która zapewniła, że rząd nie chce likwidować kopalń, lecz je restrukturyzować. Tymczasem związkowcy sprzeciwiający się rządowemu planowi od kilku dni zaostrzają protest. W piątek do akcji trwającej w KW i Jastrzębskiej Spółce Węglowej dołączyli pracownicy Katowickiego Holdingu Węglowego. Według śląsko-dąbrowskiej „Solidarności”, pod ziemią protestuje obecnie 1,3 tys. pracowników i kilka tysięcy na powierzchni.
RP, PAP