Potrzeba stabilizacji
Piątek, 16 stycznia 2015 (18:29)Z posłem Jerzym Żyżyńskim z Prawa i Sprawiedliwości, członkiem sejmowej Komisji Finansów Publicznych, rozmawia Rafał Stefaniuk
Odnotowaliśmy znaczny i gwałtowny wzrost wartości franka szwajcarskiego. Jak powinien w tej sytuacji zachować się rząd?
– Trzeba unikać gwałtownych ruchów, dopóki sytuacja się nie ustabilizuje. Gdyby ten wzrost utrzymywał się dłużej, byłby bardzo niebezpieczny. Miejmy nadzieję, że Szwajcarzy wkrótce powrócą do wcześniejszej polityki walutowej, to ułatwiłoby sprawę. Pierwsze i najważniejsze co teraz trzeba zrobić, to poczekać na stabilizację.
Konieczna będzie interwencja rządu?
– Rząd się na to nie zdecyduje. Bardziej prawdopodobne jest wprowadzenie ułatwień do zawierania ugód między bankami i kredytobiorcami w sprawie spłaty kredytów. Jest też pomysł, aby związać kredyty do poziomu wartości waluty w chwili zawierania transakcji, ale to też nie jest takie proste rozwiązanie, bo ktoś tę różnicę musiałby pokryć.
Premier Węgier Viktor Orbán w listopadzie 2014 r. doprowadził do przewalutowania kredytów w walutach obcych do forinta.
– Przewalutowanie ma sens, ale to się musi odbyć po korzystnym kursie. Gdybyśmy wiedzieli, że cena franka będzie dalej rosnąć, to to trzeba wykonać, i to jak najszybciej. Teraz jednak sytuacja w opinii wielu ekspertów jest taka, że wzrost ten jest krótkotrwały, więc złym rozwiązaniem byłoby przewalutować kredyty teraz.