• Środa, 25 marca 2026

    imieniny: Marii, Wieńczysława

Cios w polskie górnictwo

Piątek, 16 stycznia 2015 (10:46)

Nad ranem Sejm przegłosował tzw. specustawę górniczą, która pozwala na realizację rządowego programu „naprawy” Kompanii Węglowej. Powiedzenie, że to jest skandal, to zbyt lekkie określenie. Rząd stał się nie tylko likwidatorem naszego górnictwa, ale też konsekwentnie realizuje program niszczenia polskiego przemysłu i polskiej gospodarki.

To, co w całej Europie jest obecnie priorytetem, czyli odbudowa przemysłu, w Polsce jest na liście do usunięcia. Nawet Komisja Europejska, czyli instytucja, na którą PO i PSL bardzo lubią się powoływać, uruchamia specjalne programy reindustrializacyjne, mówi o tym, że trzeba budować przemysł i uruchamia w tym celu specjalne programy.

A tymczasem u nas jest dokładnie odwrotnie – rząd uderza w polskie górnictwo i jeszcze oszukuje obywateli tłumaczeniem, że rzekomo chodzi tylko o restrukturalizację. Doprawdy koalicja, z „troską” pochylając się nad losem górników, zamyka cztery kopalnie, żeby znaleźć pieniądze na wypłaty. To jest oszukiwanie ludzi i wręcz próba dzielenia społeczeństwa.

Za problemy górnictwa odpowiedzialny jest wyłącznie rząd, bo to on sprawował nadzór właścicielski nad Kompanią Węglową. Do pogorszenia sytuacji w kopalniach doprowadziło pięciu kolejnych prezesów KW mianowanych przez PO i PSL, którzy dzisiaj cieszą się dobrym zdrowiem, pracują w różnych instytucjach, otrzymali sowite odprawy, a za ich błędy i nieudolność zapłacą zwykli ludzie – górnicy, pracownicy kopalń i mieszkańcy gmin górniczych.

Prowadzenie takiej polityki jest ewidentnym uderzeniem w polską gospodarkę. Przyjęcie specustawy górniczej odbije się negatywnie nie tylko na górnictwie, ale pogrąży też cały region i będzie mieć konsekwencje w tym, co będzie się działo w polskiej gospodarce przez następne lata. Każda bowiem tona węgla, która nie zostanie wydobyta w polskiej kopalni, zostanie do Polski przywieziona z zagranicy. Zresztą taki proceder ma już miejsce w tej chwili, gdyż płynie do nas węgiel rosyjski. 

W kolejnym etapie pracy nad specustawą trafi ona do Senatu, jednak nie wierzę w to, że senatorzy PO zmienią decyzję. Obserwując ich, dochodzę do wniosku, że strach wśród polityków koalicji rządzącej przed utratą miejsc na listach wyborczych jest większy niż rozsądek w myśleniu o przyszłości ludzi.

Beata Szydło