• Czwartek, 7 maja 2026

    imieniny: Ludmiły, Benedykty, Gizeli

Przed sąd

Piątek, 16 stycznia 2015 (08:59)

Prześladowanie 70 osób z powodów politycznych i stosowanie wobec nich represji w związku z podejrzeniami o przynależność do NSZZ „Solidarność” zarzuca Marianowi O. prokurator Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu IPN w Rzeszowie.

Akt oskarżenia przeciwko byłemu komendantowi wojewódzkiemu Milicji Obywatelskiej w Krośnie Marianowi O. trafił dziś do Sądu Rejonowego w Krośnie.

Z ustaleń prokuratury IPN wynika, że Marian O. w okresie od 12 grudnia 1981 r. do 22 lipca 1982 r. dopuścił się przestępstw, które w świetle prawa są zbrodniami komunistycznymi i jednocześnie zbrodniami przeciwko ludzkości.

Prokurator Grzegorz Malisiewicz, naczelnik Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu IPN w Rzeszowie, w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl podkreślił, że zbrodnie te polegały na przekroczeniu przez Mariana O. swoich uprawnień na szkodę interesu publicznego i prywatnego. – Prześladowania te i represje polegały na pozbawieniu wolności 69 osób, mimo braku podstaw prawnych i faktycznych do ich zatrzymania – wyjaśnia prokurator Malisiewicz.

Według ustaleń śledczych, Marian O. wydawał polecenia zatrzymania podejrzanych i decyzje o ich internowaniu i osadzeniu w ośrodkach odosobnienia. Ponadto aprobował takie decyzje podpisane przez swego zastępcę do spraw Służby Bezpieczeństwa, w których powoływano się na nieistniejący dekret z 12 grudnia 1981 r. o ochronie bezpieczeństwa państwa i porządku publicznego w czasie obowiązywania stanu wojennego.

Ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika również, że Marian O. 12 grudnia 1981 r. w Krośnie usiłował bezprawnie pozbawić wolności przewodniczącego Delegatury NSZZ „Solidarność” w Sanoku Piotra K., ale zamiar ten się nie powiódł, bo opozycjonista nie dał się ująć. – Marian O. dwukrotnie przesłuchany w toku śledztwa w charakterze podejrzanego nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu przestępstw. Oświadczając, że w czasie objętym zarzutami działał zgodnie z obowiązującym wtedy prawem. Wyjaśnił też, że od połowy 1981 r. czynił przygotowania do typowania ludzi, którzy zagrażali bezpieczeństwu państwa, oraz przedstawił swoje działania związane z wprowadzeniem stanu wojennego – podkreśla prok. Grzegorz Malisiewicz.

Mariusz Kamieniecki