Tusk przerzuca koszty kryzysu na pracowników
Niedziela, 14 października 2012 (09:35)Przewodniczący NSZZ „Solidarność” Piotr Duda skrytykował zapowiedzi premiera Donalda Tuska dotyczące dalszego uelastyczniania rynku pracy, w tym szczególnie wydłużenia do 12 miesięcy okresu rozliczeniowego i wprowadzenie ruchomego czasu pracy. Zdaniem lidera związku, to jasny sygnał przerzucania kosztów pracy na pracowników.
„Panie Premierze Donaldzie Tusku, nie po to Pan został premierem, aby przerzucać koszty kryzysu na najsłabszych Polaków. To potrafi każdy...! Ostrzegamy, że będzie to źródłem dalszego zubożenia społeczeństwa i istotnych problemów społecznych. Mamy nadzieję, że Premier zdaje sobie sprawę, że może dojść do eskalacji społecznego niezadowolenia. „Solidarność” nie będzie się temu biernie przyglądać” – podkreślił w komunikacie na stronie „Solidarności” przewodniczący Piotr Duda.
Jak dodał, dotychczasowe doświadczenia z inwestycjami publicznymi, szczególnie tymi związanymi z Euro 2012, pokazały, że „rząd sobie z nimi – delikatnie mówiąc – nie radzi”.
„Jak dotąd przyniosły one więcej złego niż dobrego. Doprowadziły do upadłości wielu firm, szczególnie z branży budowlanej, i utraty tysięcy miejsc pracy. Jeśli dzisiaj słyszymy o inwestycjach na wielką skalę, które mają przeciwdziałać bezrobociu, jesteśmy pełni obaw. Jeśli będzie to wyglądało tak jak dotychczas, to zamiast koła zamachowego rozwoju gospodarki będziemy mieli raczej młyńskie koło u szyi, które pociągnie nas na samo dno” – pisze Duda.
Lider związku jasno zauważa, że hipokryzją ze strony premiera jest deklaracja zdecydowanej walki z bezrobociem w sytuacji zamrożenia wielu miliardów złotych na Funduszu Pracy. "Dopóki ich nie uwolni, nie ma prawa mówić o trosce o bezrobotnych i miejsca pracy. Polityka prorodzinna w postaci dłuższego płatnego urlopu macierzyńskiego, choć to krok w dobrym kierunku, będzie miała bardzo ograniczony zakres. To taka typowa kiełbasa na kiju, bo przecież skierowana do młodych kobiet, z których 70 proc. pracuje dziś na śmieciówkach lub jest bezrobotna. Dlatego skorzysta z tego pozytywnego rozwiązania niewiele z nich, głównie pracujących na etacie, a tych w Polsce jest coraz mniej” - stwierdza przewodniczący "Solidarności".
Duda zauważył także, że podczas expose nie padł pomysł, jak rząd zamierza wspierać demografię w przypadku młodych ludzi pracujących na umowach śmieciowych.