• Środa, 25 marca 2026

    imieniny: Marii, Wieńczysława

Machiawelizm premier Kopacz

Czwartek, 15 stycznia 2015 (20:05)

Z Januszem Śniadkiem, posłem Prawa i Sprawiedliwości oraz byłym przewodniczącym NSZZ „Solidarność”, rozmawia Rafał Stefaniuk

Premier Ewa Kopacz obiecała, że górnicy pracujący pod ziemią nie będą zwalniani. Tymczasem negocjacje związkowców z rządem trwają. Spodziewa się Pan przełomu w sprawie górnictwa? 

– Osiągnięcie porozumienia w sprawie polskiego górnictwa uważam za konieczne. Przecież polską racją stanu jest obrona każdego miejsca pracy i obrona gospodarki, która powoli słabnie. Górnictwo jest realną gospodarką. Takie sektory jak kultura, szkolnictwo czy administracja publiczna będą funkcjonować, ale w otoczeniu realnej gospodarki. Kraje Europy Zachodniej jak oka w głowie strzegą swoich zakładów produkcyjnych i na tym oparta jest siła ich gospodarek. W Polsce tego nie ma. Jednak gorąco wierzę, że do tego porozumienia uda się doprowadzić.

Skąd ta determinacja rządu w kwestii zamykania kopalń?

– Górnictwo może funkcjonować sprawnie i może przynosić zyski. Tam nic tragicznego się nie stało, żeby sytuacja rentowności kopalni była nie do zaakceptowania. W zasadzie jedynym logicznym dla mnie wytłumaczeniem tej sytuacji z górnictwem jest to, że kierujący się wyłącznie PR-em rząd Platformy wymyślił sobie trick polegający na tym, że wykreują panią Kopacz, która do tej pory popełnia gafę za gafą, na „Żelazną damę” Margaret Thatcher, co jest czymś machiawelicznym. To by było coś przerażającego, ale „afera taśmowa” nie pozostawia złudzeń, że to środowisko jest do tego zdolne.

Strajkują górnicy, niezadowolenie wyrażają pocztowcy i rolnicy.  Media głównego nurtu i politycy koalicji rządzącej grożą ewentualnym paraliżem kraju... Paraliż ten jest realny?

– Nie chciałbym wróżyć kasandrycznie, ponieważ tego typu wstrząsy będą zagrożeniem dla nas wszystkich. Ale zdaję sobie sprawę, że tej sytuacji może nie uda się inaczej rozwiązać, jak przy urnach wyborczych. Ratunkiem dla kraju może być paradoksalnie pycha i arogancja rządu. Ekipa premier Kopacz może cofnąć się wtedy, gdy nagle zaczną jej spadać sondaże. Doświadczenie pokazuje, że jedyną rzeczą, przed którą cofa się rząd, jest spadek poparcia. Jednakże do wyborów trochę czasu jeszcze pozostaje i dlatego Platforma gra w swojego pokera.

Wypowiedź Piotra Dudy, przewodniczącego NSZZ „Solidarność”, skierowana do polityków koalicji, wywołała falę oburzenia i ataków na niego...

– Jest to próba odwrócenia uwagi od sedna problemu. Piotr Duda mówił jasno do posłów koalicji, że są znani i że łatwo sprawdzić to, jak głosowali. Szef „Solidarności” podkreślił, że politycy ci nie są anonimowi. Próby kreowania chociażby przez marszałka Radosława Sikorskiego, że w tej sytuacji doszło do gróźb karalnych, są niedorzeczne. Sikorski przejdzie do historii jako człowiek, który chce dorzynać watahę. Jego ataki na przewodniczącego Dudę są śmieszne. Człowiek używający takiej retoryki jest ostatnią osobą, która może publicznie występować jako mentor oceny wypowiedzi innych. To pokazuje kuriozalność tej sytuacji. Oczywiste jest więc, że wypowiedź Piotra Dudy wykorzystuje się do odwracania uwagi od istoty problemu i służy do przemilczania desperacji ludzi.

Dziękuję za rozmowę.

RS