• Środa, 25 marca 2026

    imieniny: Marii, Wieńczysława

Na ratunek gospodarce

Czwartek, 15 stycznia 2015 (18:10)

To walka z przewartościowaniem waluty, a tym samym z negatywnym wpływem rynku światowego na gospodarkę Szwajcarii − tak szef Szwajcarskiego Banku Centralnego Thomas Jordan tłumaczył decyzję o uchyleniu kursu minimalnego franka do euro. Na decyzję Helwetów zareagowały rynki walut, a to negatywnie odbije się na sytuacji kredytobiorców w Polsce.

Szwajcarski Bank Centralny podjął decyzję o uchyleniu kursu minimalnego franka do euro wynoszącego 1,20. Podjęto decyzję również o nieforsowaniu dalszych zakupów dewiz.

– Kurs minimalny był potrzebny, ale na ten czas musimy go uchylić. Gospodarka wykorzysta to po to, aby przygotować się do sytuacji na rynku światowym. Różnice w polityce pieniężnej poszczególnych krajów europejskich wzmocniły się w ciągu ostatnich tygodni i widzimy coraz większą różnicę w podejściu do polityki finansowej i monetarnej, kurs franka szwajcarskiego wobec dolara również uległ zmianie – osłabł. W związku z tym Szwajcarski Bank Narodowy doszedł do wniosku, że utrzymanie kursu minimalnego w obecnej sytuacji nie jest właściwe – powiedział podczas konferencji prasowej Thomas Jordan, szef Banku Narodowego Szwajcarii.

W jego opinii, frank szwajcarski jest przewartościowany. Krok ten ma na celu uchronienie szwajcarskiej gospodarki przed negatywnymi konsekwencjami sytuacji na rynku światowym. Podjęto również decyzję o ustaleniu stopy procentowej.

– Równocześnie uchylając kurs minimalny franka wobec euro, stopa procentowa dotycząca wszelkich rachunków bieżących zostanie podniesiona do poziomu minus 0,75 proc. Taką stopą procentową będą obciążone wszelkie rachunki bieżące klientów – poinformował Jordan.

Decyzja ta oznacza, że każdy, kto złoży depozyt w bankach Szwajcarii, już nie dostanie żadnych odsetek, ale trzeba będzie jeszcze za ten wkład zapłacić 0,75 proc. W związku z tym frank stanie się mniej atrakcyjną walutą.

Na decyzję szwajcarskiego banku natychmiast zareagowały rynki walut. Przed godz. 11.00 za jednego franka trzeba było zapłacić ponad 5,19 złotych. To rekordowy kurs. Po chwilowym szoku rynek się uspokoił i po godz. 11.00 kurs obniżył się do 4,23 zł. Obecnie wynosi 4,16 (na godzinę 14.45).

W opinii ekspertów, decyzję Szwajcarskiego Banku Centralnego odczują kredytobiorcy, którzy zaciągnęli zobowiązania w walucie Helwetów. W Polsce problem ten może dotyczyć nawet 700 tys. gospodarstw domowych.

Rafał Stefaniuk