• Czwartek, 7 maja 2026

    imieniny: Ludmiły, Benedykty, Gizeli

Dziękujemy Ci, Mary!

Czwartek, 15 stycznia 2015 (09:25)

Z Ewą Rejman, młodą obrończynią życia z Wrocławia, rozmawia Izabela Kozłowska

Od ponad dwóch tygodni Mary Wagner przebywa w więzieniu Milton koło Toronto.

– Kiedy dowiedziałam się o jej ponownym zatrzymaniu, było mi bardzo przykro. Przypominałam sobie czas, który udało mi się spędzić z nią podczas jej pobytu w Polsce. Poinformowałam przyjaciół i poprosiłam ich o modlitwę za Mary. Ale byłam też zwyczajnie i po ludzku wściekła z powodu mojej bezradności wobec tak jawnej niesprawiedliwości. W dniu aresztowania napisałam do Mary e-mail z życzeniami świątecznymi, bardzo żałuję, że już nie pozwolono jej go odczytać!

Zachęcasz do wzięcia udziału w akcji mającej wyrazić solidarność z  Kanadyjką.  Skąd pomysł na taką formę i jak go zrealizujecie?

– Pomysł jest bardzo prosty. Poprosiłam znajomych, aby wysłali mi swoje zdjęcia z konkretnymi literami, jakie im przydzieliłam. Z tych liter zostanie ułożony napis – „THANK YOU MARY, WE LOVE YOU AND WE PRAY FOR YOU. GOD BLESS YOU!” – czyli „Dziękujemy Ci, Mary, kochamy Cię i modlimy się za Ciebie. Niech Cię Bóg błogosławi!”. Naszą wspólną pracę wyślę do więzienia, w którym przebywa Mary. Akcja już właściwie się zakończyła, bo spotkała się z bardzo dużym zainteresowaniem. Znaczna część osób znajdujących się na kolażu to członkowie wspólnoty małżeństw „Umiłowany, umiłowana”. Ja praktycznie tylko rzuciłam pomysł, zdjęcia wszyscy wykonywali i przesyłali sami, kolaż obiecała skleić moja koleżanka Kasia, biegła w grafice komputerowej.

Mary Wagner jest dla Ciebie inspiracją do działania na rzecz nienarodzonych dzieci?

– Oczywiście! Sądzę, że z powodzeniem można nazwać ją ikoną ruchu pro-life (choć ona w swojej skromności pewnie tak o sobie nie myśli). Nie wiem, jak Mary może wzbudzać w kimkolwiek agresję, jak to miało miejsce podczas jej poprzedniego pobytu w więzieniu, kiedy to sędzia stracił panowanie nad sobą i zaczął na nią krzyczeć podczas rozprawy. Jest wspaniałą, ciepłą, wrażliwą kobietą, która swą siłę czerpie z codziennego obcowania z Chrystusem.

Ten głos solidarności z Mary jest potrzebny?  Dlaczego?

– Moja akcja z napisem jest pomysłem prostym, być może dla niektórych wręcz dziecinnym. Ale Mary Wagner podczas swojego pobytu w Polsce mówiła, jak ważne jest dla niej nasze wsparcie – i to modlitewne, i to, które wyrażaliśmy w pisanych do niej listach i wysyłanych kartkach.

Dziękuję za rozmowę.

Izabela Kozłowska