• Czwartek, 7 maja 2026

    imieniny: Ludmiły, Benedykty, Gizeli

Koalicja odporna na argumenty

Czwartek, 15 stycznia 2015 (06:57)

Kluby PiS i Sprawiedliwa Polska chcą odrzucenia projektu nowelizacji ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego. Sejmowa komisja pozytywnie zaopiniowała zgłoszone podczas nocnej debaty poprawki PO i jest za odrzuceniem zmian proponowanych przez SLD.

Nowelizacja ustawy ma umożliwić realizację rządowego programu naprawy Kompanii Węglowej. Sejm przez ponad trzy i pół godziny debatował nad zmianami ustawy w nocy z środy na czwartek.

Kluby PO i SLD podczas debaty zgłosiły kilkanaście poprawek do ustawy górniczej. Sejmowa komisja nadzwyczajna ds. energetyki i surowców energetycznych w nocy z środy na czwartek pozytywnie zaopiniowała 16 poprawek PO, negatywne opinie wdała do 5 poprawek zgłoszonych przez SLD.

Poprawki PO dotyczą m.in. możliwości przekazywania do SRK nie tylko całych kopalń, ale np. ich oddziałów.

Jedna z merytorycznych poprawek PO odnosi się do ustawy o specjalnych strefach ekonomicznych – dotyczy maksymalnej powierzchni wszystkich stref i własności terenu, na którym może zostać ustanowiona. Biuro Legislacyjne Sejmu zgłaszało, że taka zmiana w innej ustawie, wprowadzona dopiero na etapie poprawek w drugim czytaniu, może zostać uznana za niekonstytucyjną.

Członkowie komisji przegłosowali ją jednak – podobnie jak pozostałe – większością głosów posłów koalicji.

Pierwsze czytanie projektu sejmowa komisja przeprowadziła we wtorek późnym wieczorem. Rządowi zależy, aby nowelizacja zaczęła obowiązywać, zanim Kompanii Węglowej będzie bezpośrednio groziła natychmiastowa upadłość – co bez żadnych zmian, zdaniem koalicji PO-PSL – może stać się w lutym. Aby maksymalnie przyspieszyć prace, zmiany zgłoszono formalnie jako projekt poselski. 

Marcin Święcicki, występując w imieniu klubu PO, oświadczył, że ustawa otwiera drogę do ratowania Kompanii Węglowej przed upadłością.

– Bez tej ustawy olbrzymie przedsiębiorstwo z 50 tys. zatrudnionych znajduje się kompletnie na lodzie, bez możliwości wypłat, bez czternastek i możliwości zaspokojenia wierzycieli – ocenił.

Zmian bronił też Artur Bramora (PSL). Podkreślił, że projekt w obecnej sytuacji zapewnia maksymalnie dobre możliwości osłonowe dla odchodzących pracowników. Jednocześnie pozwala nie przeciągać trudnej sytuacji w górnictwie.

Klub PiS wniósł o odrzucenie projektu.

– Dialog społeczny jest nakazem konstytucyjnym. Ten plan naprawczy, a tak naprawdę plan likwidacji, narzuca konfrontację i odejście od dialogu społecznego – podkreślił Piotr Naimski.

Przeciw projektowi opowiedziała się też Beata Kempa (KPSP).

– To zwykła egzekucja polskiego górnictwa – przekonywała.

W ocenie SP, proponowane zmiany to efekt niezawetowania przez Polskę pakietu klimatycznego UE. Kempa podkreśliła, że proponowane 24-miesięczne odprawy są nie do przyjęcia przez górników, bo oni nie chcą jałmużny, tylko stałej pracy.

Krytycznie projekt ocenili przedstawiciele Twojego Ruchu. Według nich, „ustawa niczego nie załatwi”, gdyż m.in. nie ma w niej określonych źródeł finansowania.

Zbyszek Zaborowski (SLD) w debacie zgłosił kilka poprawek i od ich przyjęcia uzależnił poparcie projektu – komisja wszystkie zaopiniowała negatywnie.

W jego ocenie, w trudnej sytuacji górnictwa państwo powinno ograniczyć daniny płacone przez kopalnie, a nie dążyć do likwidacji czterech „a w rzeczywistości sześciu – bo dwie są połączone” kopalń. Przypomniał, że sektor górniczy wnosi do budżetu i różnych funduszy ok. 7 mld zł rocznie.

Pełnomocnik rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego Wojciech Kowalczyk przypomniał w debacie, że zgodnie z unijnymi przepisami nie można stosować obniżonej stawki VAT na węgiel. Podatek akcyzowy jest na najniższym poziomie, jaki umożliwiają przepisy unijne, a każde zwolnienie podatkowe dla kopalń traktowane jest jako nieuprawniona pomoc finansowa.

Przewidziane w rządowym planie osłony socjalne ma finansować Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Rząd planuje, że 2100 osób, którym do górniczej emerytury zostanie mniej niż cztery lata, będą mogły przejść na urlopy górnicze, na których dostaną 75 proc. wynagrodzenia i będą mogły dodatkowo pracować.

3100 osób ma zostać objętych dobrowolnymi jednorazowymi odprawami. Odejść ma ok. 400 pracowników dołowych, którym przysługiwać będzie 24-krotne wynagrodzenie, oraz ok. 1100 pracowników przeróbki z prawem do 10-krotności wynagrodzenia. Dla 1600 innych pracowników na powierzchni odprawy mają wynieść 3,6-krotność wynagrodzenia.

Likwidacja ma być finansowana z dotacji budżetowej oraz „innych źródeł”. Dodatkowo SRK ma być zwolniona z płacenia bieżących składek na Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, opłat i kar wobec NFOŚ, ale nie na rzecz samorządów. Nowością jest zapis zezwalający SRK zbycie przejętej kopalni lub jej części zamiast obowiązkowej likwidacji.

Nowelizacja zakłada, że limit wydatków budżetowych na restrukturyzację górnictwa nie przekroczy 3 mld zł w latach 2015-2018.

Projekt dodatkowo zmienia ustawę o prywatyzacji i komercjalizacji, umożliwiając sfinansowanie pakietu socjalnego za pośrednictwem Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych z przychodów z prywatyzacji.

Na Śląsku w proteście przeciw planom likwidacji uczestniczą już wszystkie kopalnie Kompanii Węglowej. W innych górniczych firmach – Jastrzębskiej Spółce Węglowej i Katowickim Holdingu Węglowym – w środę zorganizowano masówki. Do końca tygodnia mają protestować wszystkie kopalnie węgla kamiennego w Polsce. 

RP, PAP