Tykające kredyty
Środa, 14 stycznia 2015 (19:57)Decyzja Rady Polityki Pieniężnej o pozostawieniu stóp procentowych na dotychczasowym – rekordowo niskim w przypadku Polski – poziomie, świadczy o tym, że od ostatniego posiedzenia RPP niewiele się zmieniło w gospodarce.
Z jednej strony mamy do czynienia ze stabilnymi cenami, które nie tylko nie rosną, ale w niektórych przypadkach wręcz maleją. W ostatnich miesiącach odnotowaliśmy zupełnie niespotykaną w naszym warunkach deflację – co prawda niewielka, ale jednak miała miejsce. Ponadto wzrost gospodarczy jest na tym samym poziomie co w przeciągu ostatnich kilkunastu miesięcy, utrzymuje się ok 3 proc. PKB średnio.
Krótko mówiąc, nic takiego się nie stało, co skłoniłoby Radę do obniżenia stóp procentowych lub ich obniżenia. Jedyną w zasadzie ważną rzeczą, jaką można było ostatnio zauważyć to osłabienie złotego w stosunku do najważniejszych walut, w szczególności do dolara. Osłabienie to jednak nie zostało uznane przez RPP za szczególne zagrożenia dla naszej gospodarki.
Przypomnijmy, że skutkiem spadku kursu naszej waluty w stosunku do euro czy dolara jest rosnąca konkurencyjność naszego eksportu, bowiem polskie towary są coraz tańsze za granicą. Z drugiej strony nasze zadłużenie zagraniczne, ta część zdenominowana w obcych walutach, niestety będzie nam coraz bardziej ciążyła, gdyż jej obsługa zacznie kosztować Polskę więcej niż do tej pory. Reszta skutków to sprawy pomniejsze, w stylu droższych wakacji niż w ubiegłych latach.
Jednak nawet ten dość gwałtowny spadek kursu złotego do dolara nie był wystarczającym powodem do tego, żeby zmieniać stopy procentowe. Stopa referencyjna, czyli ta najważniejsza, cały czas wynosi 2 proc. i tak naprawdę na niej opiera się stopa na rynku międzybankowym. Z kolei z tą jest związane oprocentowanie produktów bankowych, z których wszyscy korzystamy, w szczególności w postaci kredytów.
W rezultacie można powiedzieć, że należy się cieszyć z takiej sytuacji, bo kredyt w Polsce jest obecnie tańszy niż był w ciągu ostatnich kilku czy nawet kilkunastu lat. Możemy nieco taniej pożyczać, choć to też należy robić z głową, bo niskie stopy nie są nam dane raz na zawsze i mogą się zmienić w ciągu kilku miesięcy na naszą niekorzyść. A przecież kredyty, choćby hipoteczne, zaciągamy na lat kilkadziesiąt, tym bardziej doradzałbym ostrożność.
Na razie niewiele wskazuje na to, żeby RPP w tym roku miała podjąć decyzję o podniesieniu stóp procentowych. Jeśli w ogóle jakieś zmiany zajdą, to raczej będzie to ich obniżenie i to też niewielkie: 0,25 lub 0,5 proc. to maksymalny poziom zmian, jakiego możemy się spodziewać.
Dr Marian Szołucha