Berg w Legii do 2018
Środa, 14 stycznia 2015 (19:36)Henning Berg, norweski trener piłkarzy Legii Warszawa, przedłużył kontrakt ze stołecznym klubem do końca sezonu 2017/2018. - To dobre miejsce do życia i pracy – powiedział.
Berg przyszedł na Łazienkowską na początku grudnia 2013 r. Pierwsze miesiące jego przygody z Legią nie były łatwe, nie brakowało głosów sugerujących, że jego zatrudnienie było pomyłką, a działacze najlepiej zrobią, jeśli Norwega jak najszybciej pożegnają. Taka opcja oczywiście nie wchodziła w grę, Berg otrzymał czas i w końcu przyszły tego owoce. Legia zdobyła mistrzostwo Polski, w stylu bezapelacyjnym, a potem ze znakomitej strony pokazała się na arenie międzynarodowej. Gdyby nie koszmarna pomyłka kilku działaczy, prawdopodobnie awansowałaby do wymarzonej Ligi Mistrzów. Tak się jednak nie stało, sprawa Bartosza Bereszyńskiego (bez żadnej oczywiście winy zawodnika) pomieszała jej plany, ale na pocieszenie błysnęła w Lidze Europejskiej. Fazę grupową tych rozgrywek przeszła jak burza, prezentując się jako zespół niezwykle dojrzały, grający swoją piłkę, wiedzący, co i jak chce osiągnąć. Teraz, wiosną, w kolejnej rundzie spotka się z utytułowanym Ajaksem Amsterdam i w zgodnej opinii nie tylko nie stoi na straconej pozycji, ale i może Holendrów odesłać z kwitkiem.
Nic zatem dziwnego, że stołeczni działacze zasiedli z Bergiem przy jednym stole i rozpoczęli rozmowy o przedłużeniu kontraktu. Norweg też tego chciał, a że wspólne oczekiwania okazały się całkiem zbieżne, strony parafowały umowę. Na jej podstawie były piłkarz Manchesteru United pozostanie na Łazienkowskiej do końca sezonu 2017/2018. – Warszawa to dobre miejsce do życia i pracy, można się tam rozwijać i iść do przodu – uzasadnił. Jak dodał, ani przez moment nie pomyślał o tym, by przerwać nie tak wcale dawno rozpoczęte dzieło budowy w stolicy mocnego zespołu, który ma szansę powalczyć w Europie. – Zależy mi na tym, aby Legia zdominowała polską ligę. Nie jest łatwo co roku zdobywać mistrzowski tytuł, jednak taki jest nasz cel. Myślimy o Lidze Mistrzów, jednak na razie skupiamy się na najbliższym wyzwaniu, jakim jest Ajax Amsterdam. Dla nas wszystkich pojedynek z tym rywalem będzie szansą na wykonanie kolejnego kroku do przodu.
Berg ma świadomość, jak wygląda trenerski żywot. Wie, że nawet oczekiwana i podpisana umowa niczego jeszcze nie gwarantuje, że może się zdarzyć, że wcześniej pożegna się z miejscem pracy. – W futbolu niczego nie można planować z kilkuletnim wyprzedzeniem. Ale jeśli wszyscy w klubie podążają w tym samym kierunku, to nie ma powodów, by coś zmieniać – podkreślił. Na razie Norweg najpoważniejsze problemy ma z jedną rzeczą – językiem polskim. Uczy się go, zna coraz więcej słów, ale wciąż ma opory przed publicznymi rozmowami.
Mistrzowie Polski dziś rozpoczęli przygotowania do rundy wiosennej. W niedzielę wylecą na zgrupowanie do Turcji, potem do Hiszpanii. W planach mają kilka sparingów z bardzo mocnymi rywalami, na których tle zobaczą, w jakim aktualnie znajdują się miejscu. W temacie transferów panuje obecnie cisza. Mówi się co prawda o zainteresowaniu włoskich klubów Ondrejem Dudą, jednak Słowak, przynajmniej oficjalnie, przekonuje, że nie ma zamiaru ruszać się z Warszawy. Działacze Legii rozglądają się za wzmocnieniami, lecz nic na siłę. W zgodnej opinii, nawet obecna kadra powinna gwarantować drużynie obronę mistrzowskiego tytułu w kraju i wyrównany bój z Ajaksem w pucharach. Trudno oczekiwać, by zimą trafił na Łazienkowską ktoś z dużym nazwiskiem, choć jeśli trafi się taka okazja, wszystko może się zdarzyć.
Piotr Skrobisz