• Środa, 1 kwietnia 2026

    imieniny: Grażyny, Hugona, Zbigniewa

Chcą więcej dla rodzin

Wtorek, 12 czerwca 2012 (13:00)

734 zł, a 872 zł dla rodzin z niepełnosprawnym dzieckiem powinien wynosić próg uprawniający do świadczeń rodzinnych, zdaniem związkowców z Komisji Trójstronnej. 

To ponad 190 zł więcej niż proponuje rząd. Związkowcy postulują jednocześnie wyższe kwoty samych zasiłków i dodatków do nich. Ustalone wczoraj wspólne stanowisko przedstawiciele związków zawodowych przedstawili już rządowi. W czwartek tematem świadczeń rodzinnych zajmie się Komisja Trójstronna. Zdaniem przedstawicieli związków rządowe propozycje nie rekompensują wzrostu kosztów utrzymania i nie wpłyną znaczącą na zmniejszenie się ubóstwa wśród dzieci, dlatego podwyżka powinna być większa. Warto pamiętać, że progi uprawniające do świadczeń rodzinnych nie były waloryzowane aż przez osiem lat. Tylko z tego powodu świadczeń zostało pozbawionych 2,8 mln dzieci. 

Zgodnie z rządową propozycją, kryterium dochodowe uprawniające do zasiłku rodzinnego wzrośnie od listopada tego roku do 539 zł (obecnie 504 zł) i 623 zł (583 zł) w przypadku rodzin wychowujących dziecko niepełnosprawne. Drugi etap podwyżki nastąpiłby w 2014 roku. Podwyższone mają być również same zasiłki. Świadczenie na dziecko do 5. roku życia z 68 do 77 zł; na dziecko powyżej 5. roku życia do ukończenia 18. roku życia z 91 do 106 zł; na dziecko powyżej 18. roku życia do ukończenia 24. roku życia z 98 do 115 złotych. 

- Nasze propozycje oparliśmy przede wszystkim o wskaźniki wzrostu kosztów utrzymania. Rządowa propozycja jest niewystarczająca w stosunku do rosnących cen nośników energii czy żywności – mówi Henryk Nakonieczny, członek prezydium KK NSZZ „Solidarność” ds. dialogu społecznego. 

Przedstawiciele NSZZ „Solidarność” przypominają również, że wydatki Polski na politykę rodzinną są najniższe w całej UE (dane Eurostatu). – Tymczasem potrzeby są ogromne. Z danych przedstawionych przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej wynika, że około 4,3 mln dzieci wychowuje się w rodzinach, które nie osiągają dochodów pozwalających na zaspokojenie podstawowych potrzeb – tłumaczy Nakonieczny. 

W najtrudniejszej sytuacji są rodziny, w których na utrzymaniu jest czworo lub więcej dzieci. Prawie 75 proc. takich rodzin nie jest w stanie zaspokoić wszystkich swoich potrzeb. Natomiast 24 proc. żyje na granicy minimum egzystencji, tzn. że jest w stanie zaspokoić tylko te potrzeby, które nie mogą być odłożone w czasie, a ich niezaspokojenie prowadzi do biologicznego wyniszczenia i zagrożenia życia.

MM