• Sobota, 21 marca 2026

    imieniny: Benedykta, Filemona

Bezgraniczna miłość Boga

Wtorek, 13 stycznia 2015 (19:44)

List Mary Wagner przesłany do jej mamy - Jane Wagner

„Byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie” (Mt 25,36)

Zeszłej zimy, gdy byłam w więzieniu, usłyszałam od przyjaciela z Polski, kapłana, że do Vanier może przybyć ksiądz, który jest na pielgrzymce z kopią obrazu Pani Częstochowskiej, zwanej „Czarną Madonną”. Ojciec Peter West z Human Life International rozpoczął tę pielgrzymkę dwa lata wcześniej i przemierzał świat w intencjach Życia i Rodziny. Choć ojciec West otrzymał prośbę o wizytę w Vanier w formie krótkiej notatki, zdołał znaleźć czas, aby przyjechać i odprawić Mszę Świętą – w samą wigilię Zwiastowania Pańskiego!
Władze w Vanier przyjęły niecodzienną prośbę o nawiedzenie obrazu i ułatwiły zorganizowanie Mszy Świętej w kaplicy. Pozwolono zaprosić dwanaście więźniarek, zaproszono też pracowników. Przyszło 20 pracowników, w większości należących do personelu medycznego. 
Znałam zaproszone więźniarki, wiedziałam też, że przynajmniej osiem spośród nich dokonało kiedyś aborcji. Msza Święta nie była wcześniej zapowiadana, a kiedy zapraszano kobiety, nie wiedziały one nic poza tym, że są zaproszone do kaplicy, aby wziąć udział we Mszy św. Zaproszono dwanaście kobiet, a dziesięć z nich przyjęło zaproszenie. 
Ojciec West przedstawił nam historię obrazu i wyjaśnił, jak doszło do tego, że „Czarna Madonna” została symbolem nadziei kobiet, które dokonały aborcji. Przez całą historię podejmowano próby zniszczenia obrazu – stąd blizny czy rozcięcia na twarzy Matki Bożej – a jednak obraz pozostał cały, choć wyraźnie okaleczony. 
Ojciec opowiadał o bezgranicznej miłości Boga do każdej osoby, od momentu poczęcia, oraz o dotkliwej krzywdzie aborcji, a także o potrzebie Bożego Miłosierdzia i przebaczenia w wypadku osób, które uczestniczyły w aborcji. Powiedział tę prawdę w miłości do kobiet – matek – których dzieci zostały zabite w ich łonie. W oczach tych kobiet dostrzegłam łzy, ale wiedziałam, że to łzy uzdrowienia. Ktoś w miłości mówił prawdę do ich serc, do miejsc, które tak rozpaczliwie potrzebowały, aby dotarła do nich Boża nowina o miłosierdziu. 
Po Mszy Świętej zostałyśmy zaproszone do modlitwy pierwszą tajemnicą radosną i do pozostania na miejscu przez jakiś czas, aby oddawać cześć Matce Bożej widocznej na obrazie. Zostałyśmy następnie odprowadzone do cel, głęboko dotknięte, odnowione przez łaski, które otrzymałyśmy.
Tego wieczoru dwie kobiety, które przyszły na Mszę św., złożyły prośby o spotkanie z kapłanem w celu spowiedzi. Jedna z nich powiedziała mi, że minęło już wiele lat, odkąd ostatnio przyjęła sakrament pojednania i że zaproszenie na Mszę Świętą dało jej nadzieję. 
Nazajutrz kapelan więzienny powiedział mi, że kilkoro pracowników przez długi czas czuwało przed obrazem. Byli dotknięci tym, że Nasza Pani objawiła swoją miłość w taki sposób, a może po prostu poruszeni czymś, czego nie umieli zrozumieć ani ubrać w słowa. 
Jeden ze strażników, którzy nas odprowadzali, podziękował mi za to, co wydarzyło się poprzedniego dnia. (Chwała Panu!)

Bogu niech będą dzięki za Mszę Świętą, za nawiedzenie obrazu, za ojca Westa i za wszystko, co Bóg czyni i ofiaruje w tych ścianach więziennych – za to, co daje zarówno więźniarkom, jak i pracownikom.

„Z Jego pełności wszyscyśmy otrzymali – łaskę po łasce” (J 1,16).

Mary Wagner, grudzień 2014



Tłum. Weronika Sztorc, cytaty z Pisma Świętego według Biblii Tysiąclecia.

(„przyjaciela z Polski, kapłana” – mowa o ks. Piotrze Bałtarowiczu z parafii Siemysłów koło Namysłowa archidiecezja wrocławska)

Źródło: Mary Wagner w Polsce/Facebook