• Czwartek, 7 maja 2026

    imieniny: Ludmiły, Benedykty, Gizeli

Z nadzieją w przyszłość

Wtorek, 13 stycznia 2015 (19:36)

Z posłem Arturem Górskim (PiS), członkiem sejmowej Komisji Łączności z Polakami za Granicą, rozmawia Rafał Stefaniuk

Do Polski dotarli Polacy ewakuowani z Donbasu. Chciałoby się powiedzieć nareszcie, gdyż ich ewakuacja była wielokrotnie przekładana...

– To jest dopiero początek ich epopei. Przybywając do Polski, utracili swój dom, większość dobytku, ale zdobyli bezpieczeństwo i przychylność otoczenia. Śmierć już im nie zagraża. Pewnie większość zostanie na stałe w Polsce. Jednak muszą być spełnione odpowiednie warunki formalne i bytowe. Karta Polaka to dopiero początek. Ci, którzy zechcą, powinni otrzymać obywatelstwo polskie. Ponadto muszą mieć zagwarantowane miejsce zamieszkania i pracę. Aby mogli pracować, muszą znać język, a niekiedy zmienić kwalifikacje. I to jest zadanie dla administracji, aby objęła tych ludzi długotrwałą, wieloletnią opieką i gwarantowała wszelkie wsparcie.

Ewakuowani Polacy mają teraz odbyć okres aklimatyzacji. Ale co po nim? Co czeka ich w Polsce?

– Jedni, szczególnie młodzi, na pewno dzieci, odnajdą się szybciej w nowej rzeczywistości, zaaklimatyzują się w nowych warunkach. Starszym będzie trudniej, szczególnie jeśli nie znają języka. Dużo zależy od tego, czy rząd docelowo umieści ich w barakach, w jakimś izolowanym obozie dla uchodźców czy w mieszkaniach wśród mieszkańców miast. Dlaczego miast, a nie małych miasteczek i wsi? Bo tylko w większych miastach jest szansa na pracę wobec wysokiego bezrobocia na wsi. Oczywiście mogą być wyjątki – donbascy rolnicy, którzy pewnie będą woleli gospodarować na ziemi, ale to zapewne będą pojedyńcze przypadki, bo Donbas to teren wybitnie przemysłowy. Jedno jest pewne, rząd musi stworzyć im takie warunki życia, pracy i rozwoju, by rodziny z czasem potrafiły się usamodzielnić, by było ich stać na normalne życie, aby nie żałowali, że podjęli decyzję o przyjeździe do Polski. My posłowie, będziemy monitorować ich los, sprawdzimy warunki, w których rząd ich umieści i co im zaproponuje. Sprawdzimy, czy rząd zajął się nimi „z sercem”, czy potraktował jako czystą formalność, którą można zdyskontować medialnie. Nie będziemy opierać się wyłącznie na słowach ministrów tego rządu, bo wiemy, że czasem są niewiele warte.

Tysiące Polaków mieszkających za wschodnią granicą oczekuje powrotu do kraju. Ewakuacja pozwala w sposób szczególny na przypomnienie ich sytuacji... 

– Pamiętajmy, że oficjalne dane mówią o 144 tys. do 300 tys. Polaków mieszkających na Ukrainie, a różne szacunkowe badania nawet o 900 tys. naszych rodaków. Dlatego faktycznie ta operacja ma wymiar symboliczny, jest kroplą w morzu potrzeb. To takie gaszenie pożaru przez rząd. Dopiero zagrożenie życia naszych rodaków spowodowało akcję. Gdyby jej nie było, to byłaby całkowita kompromitacja rządu PO – PSL. Ale nie chodzi przecież tylko o uniknięcie kompromitacji, tylko o realną pomoc Polakom mieszkającym na całej Ukrainie, a nie tylko w Donbasie. Powinno się umożliwić przyjazd tym naszym rodakom, którzy wybiorą Polskę jako swoją pierwszą Ojczyznę. A dla tych, co zostaną, szczególnie mieszkających na zachodzie Ukrainy, bliżej polskiej granicy i w obwodzie żytomierskim, gdzie żyje najwięcej Polaków, polski rząd powinien przygotować specjalne programy wsparcia.

Z jakimi oczekiwaniami przybywają mieszkający w Donbasie Polacy?

– Przeważnie nie mieli styczności z naszym krajem, w przeciwieństwie np. do polskich mieszkańców Lwowa, a przeprowadzka jest dla nich życiową rewolucją, rozpoczęciem życia od początku. Dla nich Polska jest czymś mitycznym, krajem ich przodków, a zarazem perspektywą lepszej przyszłości. Przeważnie na Ukrainie żyli poniżej poziomu, zazwyczaj w warunkach postowieckich i mają nadzieję, że przyjeżdżając do Polski, znajdą się w bogatej Unii Europejskiej, w wolnym świecie pozbawionym trosk. Myślę, że ten mit szybko minie i zastąpi go rzeczywistość pełna problemów, od których nikt nie jest wolny. Ważne jest, aby naprawdę czuli się Polakami, jednymi z nas i chcieli z całym Narodem budować Polskę.

Dziękuję za rozmowę.

Rafał Stefaniuk